Beenhakker: Polacy, do roboty!

- Nie wińcie trenerów ani piłkarzy za stan polskiej piłki. Waszym problemem nie jest brak talentów, ale to, co i jak z nimi robicie. Na takich boiskach, jakie macie, nie doczekacie się następców Laty, Bońka i Dziekanowskiego - mówił Leo Beenhakker po zajęciach z polskimi trenerami
Zobacz: Leo: Czuję się, jakbym miał 35 lat



Trener reprezentacji Polski został zaproszony przez Akademię Trenerów na warszawskiej AWF. Wśród słuchaczy znaleźli się m.in. Jarosław Bako z Polonii Warszawa, trener Widzewa Łódź Michał Probierz, trener Pogoni Szczecin Bogusław Baniak, Andrzej Woźniak z Lecha Poznań, Jerzy Engel, Wojciech Łazarek i Andrzej Strejlau.

Potem selekcjoner poprowadził pokazowy trening na jednym z boisk AWF. Fatalny stan boiska skłonił go do refleksji: - Na takim boisku nawet Zidane czy Ronaldinho nie zdołaliby podać celnie na 10 metrów - zauważył. - Nie wińcie trenerów, nie wińcie piłkarzy za stan polskiej piłki. Waszym problemem nie jest brak talentów, ale to, co z nimi robicie i w jakich warunkach próbujecie z nich zrobić piłkarzy. Stwórzcie warunki, w których będziecie mogli ich kształcić! - powiedział. - Nie wiem, kto za to odpowiada - PZPN, politycy czy mój sąsiad. Ale spójrzcie za okno. Tu na AWF macie idealne warunki, by stworzyć piękny ośrodek, w którym mogłaby się przygotowywać kadra. Tymczasem boisko, na którym prowadziłem zajęcia dla zawodowych trenerów, nie nadaje się do niczego. W takich warunkach nie da się pracować, nie ma mowy o szkoleniu młodzieży. Musicie zacząć od stworzenia bazy. Wtedy za kilka lat doczekacie się następców Laty, Bońka i Dziekanowskiego (tu poklepał swojego asystenta po plecach). Brazylijczycy wcale nie są lepsi od was. Po prostu lepiej od was umieją zabrać się do rzeczy - podkreślał Beenhakker.

- Jestem spokojny, że Polska zmobilizuje się i stworzy fantastyczną bazę na Euro 2012, stadiony, boiska, ośrodki, hotele etc. Nie mogę tylko zrozumieć, czemu nie zbudowaliście tego 20 lat temu? To mnie rani jako fana futbolu, kiedy widzę, jak wiele entuzjazmu dla piłki nożnej u tylu Polaków idzie na marne. Dajcie młodym szansę! To aż tak dużo nie będzie kosztować, wystarczy dobry ośrodek i parę porządnych boisk.

A propos Euro 2012 Beenhakker dodał: - Przestańcie świętować, weźcie się do roboty, najlepiej od dziś, a wszystko będzie dobrze - dodał.

Zapytany, czy wyobraża sobie, że w 2012 roku nadal będzie prowadził reprezentację Polski, odparł, że w jego wieku nie robi się już planów na pięć lat w przód. - Biologicznie ma 65 lat. Czuję się na 35. Ale jak czasami wstanę rano, wyglądam na 85 - zażartował. - Nie mogę więc dać gwarancji, że będę wówczas nadal trenował Polskę, ale i nie mogę tego wykluczyć. Dopóki umysł i ciało pozwolą, chcę wykonywać tę robotę, bo bardzo mi odpowiada. Na razie jednak mam taki plan, by pojechać z polskimi piłkarzami na Euro 2008 - zakończył Beenhakker.

Czy Leo Beenhakker będzie prowadził Polaków w finałach Euro 2012?