Niemiłe skutki nadużywania alkoholu

To będzie opowiastka dydaktyczna. Rzecz dzieje się w Australii. Głównymi bohaterami są 21-letni rugbista - występujący w lidze National Rugby League (zespoły 13-osobowe) Sonny Bill Williams - i 22-letnia Candice Falzon - zawodowa ratowniczka, ironwoman* i jedna ze stu najseksowniejszych kobiet świata według magazynu "FHM". Piękna Candice z powodzeniem mogłaby występować w serialu "Słoneczny patrol", nie tylko dlatego, że świetnie pływa, biega po plaży i wiosłuje. Wkrótce zresztą mamy doczekać się jej debiutu aktorskiego w sequelu australijskiej komedii "Kenny".
O Sonnym już półtora roku temu BBC na swojej stronie internetowej napisała, że ma świat u swoich stóp. Nowozelandczyk o posturze gladiatora wcześniej odrzucił królewską propozycję z angielskiego St. Helens Saints (ubiegłoroczny mistrz angielskiej Superligi w "trzynastkach"), którzy dawali mu niemal 400 tys. funtów za sezon. Williams wolał zostać w Canterbury Bulldogs i zarabiać 30 proc. tej sumy.

I ta dwójka pięknych, młodych, bogatych (Falzon ma podpisanych kilka kontraktów reklamowych z producentami sprzętu sportowego) ludzi stała się bohaterami obyczajowego skandalu. Przeszło tydzień temu Williams razem z kumplami z Buldogs świętował w jednym z popularniejszych pubów w Sydney zwycięstwo nad South Sydney (właścicielem tego klubu jest najsłynniejszy gladiator wśród aktorów Russel Crowe). W towarzystwie znalazła się też Falzon, która ma wyjątkową słabość do rugbistów - chodziła już z Braithem Anastą z Sydney Roosters i graczem "piętnastek" Mattem Henjakiem.

Teraz "poczuła miętę" do Williamsa. Podpita para wylądowała w kabinie w męskiej ubikacji i co tam robiła, nie pozostało jej tajemnicą. Ktoś zrobił im zdjęcia aparatem telefonu komórkowego ("Daily Telegraph", który opublikował je w internecie, chwalił się potem rekordową liczbą kliknięć na ten link w swoim serwisie), ktoś inny opowiedział prasie o odgłosach dobiegających z kabiny. Na domiar złego panna Candice jeszcze tej samej nocy widziana była z innym Buldogiem Benem Robertsem w nocnym klubie. Para wyszła razem około trzeciej w nocy. Williams był już wtedy w domu. Jeszcze przed północą zwalił się bowiem pod stół i taksówką odwiozła go do domu dziewczyna kolegi. Na drugi dzień rugbista z rozbrajającą szczerością przyznał, że niczego nie pamięta.

Toaletowa schadzka mocno zaszkodziła marketingowemu wizerunkowi Falzon. Zdaniem australijskiej prasy firma Running Bare, z którą Candice łączy najbardziej lukratywny kontrakt sponsorski, nie odnowi umowy, gdy wygaśnie ona w czerwcu. Uciekając przed mediami, dziewczyna udała się na czasową "emigrację" na Fidżi. - przepraszając wcześniej wszystkich młodych ludzi, dla których była wzorem. Dodała jeszcze, że w toalecie do niczego nie doszło, a całe wydarzenie została nieadekwatnie rozdmuchane przez prasę.

Williams nie składał żadnych oficjalnych wyjaśnień, kumplom z zespołu wyznał tylko, że czuje się upokorzony swoim postępkiem.

* Nie mylić z triatlonem. Zawody Ironman i Ironwoman w ratownictwie także polegają na wyczerpującym wieloboju. Łączą bieg po plaży, wiosłowanie w dwóch rodzajach ratowniczych łodzi i pływanie.