Majdan w Polonii

Radosław Majdan ma być w środę na otwierającym przygotowania do sezonu treningu drugoligowej Polonii. Przyjdzie za darmo. Po rozwiązaniu kontraktu z Pogonią jest wolnym zawodnikiem
Majdan to jedna z barwniejszych postaci polskich boisk. Wychowanek Pogoni Szczecin grał w niej przez 12 lat (1989-2001). Dwa razy był mistrzem Polski z Wisłą Kraków, w ubiegłym roku znowu w Pogoni (a w międzyczasie zaliczył kilka klubów zagranicznych - tureckie Goztepe Izmir i Bursaspor, grecki PAOK Saloniki oraz Izraelski FC Ashdad). Na piersi wytatuował sobie herb Pogoni. Ostatnio nie tylko w niej grał, ale i był członkiem rady nadzorczej. Do tego także jest radnym sejmiku zachodniopomorskiego. Do niedawna mąż piosenkarki Dody, co jeszcze dodało jego postaci kolorytu.

Impulsywny, uwikłany w kilka konfliktów - tak na boisku, jak i poza nim. Zawsze jednak bardzo ambitny. Tak doświadczonego zawodnika, potrafiącego wpływać mobilizująco na młodych piłkarzy Polonia potrzebuje. Siedem razy zagrał w reprezentacji Polski. Był na mistrzostwach świata w Korei Płd. w 2002 r. (zagrał w jedynym wygranym przez Polskę spotkaniu - 3:1 z USA).

- Nie mogę oficjalnie potwierdzić tego transferu. Prowadzimy rozmowy z wieloma zawodnikami. Na pewno jednak Majdan to człowiek, który byłby w stanie pomóc Polonii w awansie do ekstraklasy - mówi Jacek Bazan, rzecznik prasowy Polonii. Majdan zyskał bardzo dobre rekomendacje od trójki trenerów pracujących w klubie - Waldemara Fornalika, Jacka Grembockiego i specjalisty od szkolenia bramkarzy Jarosława Baki. Po degradacji do II ligi szczecińskiej Pogoni rozstał się z nią, pokwitowawszy wcześniej 50 tys. zł, jakie klub był mu winien. Przeprowadzka na stałe do stolicy jest mu na rękę także ze względów osobistych. Ale również sportowych. - Wiem, że Polonia chce wrócić do I ligi. To ważne - mówi nowy bramkarz ?Czarnych Koszul?.

Czy będzie miał mocną konkurencję? Wciąż nie wiadomo, czy Polonia przedłuży kontrakt z Żankarlo Simuniciem, który bronił - i to dobrze - na wiosnę. Bardzo chciano zatrzymać Pawła Kieszka, ale ten (kontuzjowany przez całą rundę wiosenną) podpisał trzyletni kontrakt z portugalskim Sportingiem Braga i nawet nie chciał słyszeć o tym, by miał zostać w Warszawie. Na Konwiktorską próbowano ściągnąć reprezentanta Polski juniorów Dawida Pietrzakiewicza. Jednak bramkarz trzecioligowej Stali Sanok rozmawia także z mistrzem kraju - Zagłębiem Lubin. Tę ofertę ciężko będzie Polonii przebić.