Czerwone Diabły z Tarczą Wspólnoty

Trzy jedenastki obronił Edwin van der Sar w serii rzutów karnych, które musiały rozstrzygnąć pojedynek mistrza ze zdobywcą Pucharu Anglii. Piłkarze Manchesteru United nie spudłowali ani razu z Tarczą Wspólnoty
Machester United - Chelsea 1:1 (karne 3:0) - składy, strzelcy, kartki

Piłkarzom MU udało się wziąć rewanż na Chelsea za przegrany finał Pucharu Anglii. W maju o zwycięstwie przesądził gol Didiera Drogby w dogrywce. W meczach o Community Shield dogrywek nie ma. Zabrało też i Drogby. Król strzelców minionego sezonu Premier League, który jeszcze w czwartek strzelił dwa gole w towarzyskim meczu z Broendby, w ostatniej chwili doznał tajemniczej kontuzji (klub odmówił ujawnienia szczegółów). Ponieważ urazy leczą również Andrij Szewczenko i Salomona Kalou, Chelsea została z jednym napastnikiem - Claudio Pizarro. Ale trener José Mourinho posadził go na ławce, a na środku ataku wystawił Joe Cole'a, wspomaganego po bokach przez Florenta Maloudę i Shauna Wrighta-Phillipsa.

Chelsea przystąpiła do meczu zdziesiątkowana kontuzjami. Zabrakło również Michaela Ballacka, Claude'a Makelele, Arjena Robbena i Johna Terry'ego. Kapitan "The Blues" zapowiadał udział w meczu mimo złamanego palca u nogi, ale w sobotę skręcił kolano, co może go wyeliminować z gry nawet na cztery tygodnie.

MU zaczął w mistrzowskim składzie, bez żadnego z letnich wzmocnień, na które trener Alex Ferguson wydał 52 mln funtów (Nani wszedł po przerwie i niczym się nie wyróżnił, a Owen Hargreaves i Brazylijczyk Anderson leczą kontuzje).

Wbrew zapowiedziom Fergusona, że mecz o Tarczę Wspólnoty będzie o ładniejszy niż finał Pucharu Anglii, bo oba zespoły były wówczas przemęczone sezonem, piłkarze zaczęli w ospałym, wakacyjnym tempie. Dopiero kiedy w 33. min padł gol dla MU, spotkanie się ożywiło. Świetną akcję z lewej strony przeprowadził Patrice Evra, dośrodkował, a Ryan Giggs strzałem nie do obrony pokonał Petra Cecha.

Jeszcze przed przerwą wyrównał Malouda, najlepszy zawodnik w barwach "The Blues" obok Wrighta-Philipsa. Były zawodnik Olympique Lyon wpadł na pole karne z lewej strony i choć ciągnięty za koszulkę i przewracany na ziemię przez Rio Ferdinanda zdołał jeszcze strzelić w długi róg bramki van der Sara. Gola okupił urazem uda - ta kontuzja była zmorą masażystów Chelsea. Podczas meczu musieli rozmasowywać uda niemal każdemu zawodnikowi "The Blues", łącznie z Cechem.

Bohaterem spotkania okazał się van der Sar, który w serii rzutów karnych wyczuł wszystkich trzech strzelców: Pizarro, Wrighta-Philipsa i Franka Lamparda, który choć w miejsce Terry'ego wystąpił w roli kapitana, zagrał przeciętnie. Podobnie jak wszystkie nowe nabytki Chelsea - Hatem Ben-Tal powinien dostać czerwoną kartkę za faul w polu karnym na Ferdinandzie. Pizarro, Steve Sidwell i Scott Sinclair wypadli wręcz bardzo słabo.

Srebrną Tarczę Wspólnoty odebrał z rąk Geoffa Hursta, mistrza świata z 1966 roku, kapitan MU Giggs. Było to dopiero drugie zwycięstwo MU z Chelsea w 12 ostatnich meczach. Na pocieszenie "The Blues" pozostało to, że od kiedy na Stamford Bridge rządzi Mourinho, "Czerwone Diabły" nigdy nie strzeliły im więcej niż jednego gola w meczu (ostatni raz dwie bramki wbili w 2002 roku, kiedy trenerem był jeszcze Claudio Ranieri).