Sport.pl

BMW Sauber 2009: Alonso i...?

Futurystyczne scenariusze niemieckiej prasy: w przyszłym roku Nick Heidfeld i Robert Kubica będą ścigać się o miejsce obok Fernando Alonso w BMW Sauber na 2009 rok!
Od kilku tygodni mówi się, że Alonso chce odejść z McLarena. Hiszpan prawdopodobnie znajdzie wyjście, żeby skrócić umowę z zespołem, która obowiązuje do końca 2009 roku. Najpoważniejszym kandydatem na pozyskanie Alonso jest w tej chwili BMW Sauber. Do transferu na pewno nie dojdzie w najbliższych miesiącach. - Jest za to bardzo prawdopodobne, że w 2009 roku Hiszpan będzie jeździł dla BMW Sauber i wówczas szef zespołu Mario Theissen będzie musiał się zdecydować: Heidfeld albo Kubica - mówi Oliver Reuter, dziennikarz niemieckiej gazety "Express".

BMW Sauber jako samodzielny zespół startuje w Formule 1 dopiero drugi sezon. Robi ogromne postępy, nawet wyprzedza założone cele - w tym sezonie walczy o pojedyncze pozycje na podium, ugruntował swoją pozycję na trzecim miejscu wśród zespołów. W przyszłym roku ma walczyć o wygrane w wyścigach, a za dwa lata - o mistrzostwo świata. Dlatego Theissen tak bardzo potrzebuje Alonso - Hiszpan ma dopiero 26 lat, ale już dwa tytuły na koncie (2005 i 2006 w Renault).

- Najbliższy sezon będzie walką Heidfelda i Kubicy o miejsce w zespole w 2008 roku. Kto zdobędzie więcej punktów, ten zostanie obok Alonso - mówi Reuter. - I Kubica, i Heidfeld mają kontrakty na przyszły rok, ale na kolejny umowa jest już opcjonalna. Zespół ma prawo wyboru i może zrezygnować z jednego z nich - twierdzi niemiecki dziennikarz.

Alonso obecnie jeździ w McLarenie, gdzie zarabia ok. 20 mln euro. Czy niemiecki zespół będzie stać na taką pensję dla kierowcy? - Spokojnie. Za dwa lata to ma być zwycięska drużyna, która potrzebuje kierowcy wygrywającego wyścigi. Takie pieniądze to nie problem - zapewnia Reuter. Heidfeld zarabia w tym sezonie ponoć 2 mln euro, Kubica - ok. 1,2 mln.

Alonso chce odejść z McLarena, dla którego jeździ od początku tego sezonu, bo ma dosyć niezdrowej rywalizacji z Lewisem Hamiltonem. Hiszpan jest ambitny, w liczbie tytułów chciałby zapewne dorównać Michaelowi Schumacherowi (był mistrzem siedem razy), tymczasem musi udowadniać swoją wyższość nad debiutantem Hamiltonem.

Brytyjczyk, który szybko stał się ulubieńcem kibiców i dziennikarzy na Wyspach, w kilku wyścigach pojechał rewelacyjnie, w kilku błędów nie popełnił i po 12 z 17 Grand Prix jest liderem klasyfikacji generalnej. 22-letni kierowca o pięć punktów wyprzedza właśnie Alonso, dla którego jest to tylko jedna z przyczyn, przez które w McLarenie czuje się źle.

Sfrustrowany Alonso po niektórych wyścigach oskarżał zespół o faworyzowanie młodszego kolegi, atmosferę podgrzewała hiszpańska prasa, tej z kolei odparowywała podobnymi zarzutami brytyjska. Szef teamu Ron Dennis utrzymywał, że McLaren to zespół, w którym lidera nie ma, ale konflikt kierowców ze stron gazet przeniósł się w końcu na tor. Podczas kwalifikacji do wyścigu o GP Węgier najpierw Brytyjczyk nie chciał przepuścić Alonso na torze, potem Hiszpan z rozmysłem zwlekał z opuszczeniem stanowiska do zmiany opon, mimo że jego bolid był gotowy do jazdy. Z tyłu czekał wściekły Hamilton, któremu Hiszpan w końcu uniemożliwił osiągnięcie dobrego czasu. Ostatecznie Alonso został ukarany przez Międzynarodową Federację Samochodową (FIA), która na dodatek odebrała McLarenowi wszystkie punkty zdobyte jako zespół w tym wyścigu.

Hiszpan postawił wówczas zespołowi ultimatum: - Hamilton albo ja! - A idź, gdzie chcesz - usłyszał w odpowiedzi. Menedżer kierowcy Luis Garcia-Abad zaczął działać i razem z szefem Renault Flavio Briatore zastanawiał się, jak zerwać kontrakt z McLarenem, który obowiązuje do 2009 roku. Briatore powtarza, że powitałby Alonso z otwartymi ramionami, ale "Guardian" napisał wczoraj, że Hiszpan nie wykazuje zainteresowania powrotem do Renault.

- O Alonso pytało McLarena BMW Sauber, i to oficjalnie - mówi dziennikarz szwajcarskiego "Blicka" Roger Benoit. - Theissen zapytał konkretnie: czy Alonso w 2008 roku będzie wolny? Usłyszał głośne: "Nie ma takiej możliwości", więc kilka dni później ogłosił, że przedłużył kontrakt z Heidfeldem - tłumaczy Benoit. Teraz Theissen zastanawia się już zapewne nad kolejnym sezonem.

Niemiecki "Express" napisał, że Garcia-Abad negocjuje teraz z Theissenem i że obaj zastanawiają się nad możliwościami zakończenia umowy z McLarenem. Znakiem, że BMW Sauber jest poważnie zainteresowane Hiszpanem, jest także to, że Theissen uporczywie odmawia odpowiedzi na pytanie o przyszłość Heidfelda po 2008 roku. Ale zdaniem Reutera niepewna będzie też sytuacja Kubicy.

- Chciałbym kiedyś jeździć z Alonso, ale niekoniecznie w BMW Sauber, niekoniecznie w przyszłym sezonie - mówił niedawno Polak. 22-letni Kubica unika jednoznacznych odpowiedzi na pytania dotyczące zmian i kontraktów. Ale kto wie, może to "niekoniecznie w przyszłym sezonie" oznacza, że Kubica wie coś więcej, np. od swojego agenta? - Fajnie byłoby mieć takiego partnera w zespole. Mamy podobne style jazdy, na dodatek jest to mój dobry znajomy - mówił o Alonso Polak.

Ale, jak powtarza sam Kubica, w Formule 1 nic nie wiadomo. Kto wie, być może Kubica będzie rzeczywiście musiał pokonać na torze Heidfelda, żeby jeździć obok Alonso. W tym sezonie w klasyfikacji generalnej Niemiec jest na piątym miejscu z 47 punktami. Kubica jest tuż za nim, ale ma aż o 18 punktów mniej. Aż, bo to w tym sezonie zdecydowanie największa różnica między partnerami z zespołu.