Sport.pl

Kubica: Trudno będzie powtórzyć wynik sprzed roku

- W ubiegłym roku startowałem z prawej strony, czyli tej teoretycznie trudniejszej. Ale wynik sprzed roku roku trudno będzie powtórzyć, oprócz Kimiego jeszcze ktoś musiałby mieć problemy - mówi Robert Kubica przed startem w GP Włoch na torze w Monzy, gdzie w zeszłym roku po raz pierwszy i jedyny w karierze stanął na podium
Radosław Leniarski: Zainteresowała mnie duża różnica między pierwszą a druga serią kwalifikacji. Czy chodzi o większy ładunek paliwa w samochodzie?

Robert Kubica: Różnica? Skądś się ta różnica bierze. Cóż, w trzeciej serii jest w samochodzie zwykle więcej paliwa niż w drugiej (dłuuuuga cisza).

Żaden kierowca z czołówki aż takiej różnicy w czasach między druga serią a trzecią nie miał...

Oglądajcie wyścig to się dowiecie [skąd ta różnica się wzięła].

Jednak kwalifikacje poszły dobrze, udało nam się wyprzedzić jeden samochód Ferrari. Wiadomo, Kimi miał problemy w porannym treningu, miejmy nadzieję, że to dobra pozycja wyjściowa do wyścigu. Oczywiście nie chodzi mi o równorzędną walkę z Felipe Massą, Lewisem Hamiltonem, czy Fernando Alonso, ale może z Kimi Raikkonenem uda się coś poradzić.

Wynik z zeszłego roku trudno będzie powtórzyć, oprócz Kimiego jeszcze ktoś musiałby mieć problemy. Ale tak naprawdę to nic nie wiadomo, bo te dwa zespoły walczą o tytuł mistrza świata i Ferrari może nie wszystko pokazuje. Tutaj na testach Ferrari miał zaledwie 0,4 s straty do McLarena, a teraz ma dużo więcej, niemal sekundę [między Alonso, czyli zwycięzcą kwalifikacji, a Raikkonenem nawet więcej - rl].

Czy bardziej korzystna jest lewa, czy prawa strona na starcie. Pan z szóstej pozycji wystartuje z prawej.

Czy ja wiem? W ubiegłym roku startowałem z prawej strony, czyli tej teoretycznie trudniejszej. Tutaj chyba nie ma zbyt dużej różnicy. Będzie trzeba po prostu dobrze wystartować i my od jakiegoś czasu nie mamy z tym żadnego problemu.

Tak naprawdę będę głównie skoncentrowany na tym co dzieje się z przodu, bo z tyłu jest raczej spokojnie. Jestem ostatni z grupy, która może coś w tym wyścigu zamieszać.

Wspominał Pan o kłopotach przy dohamowaniach. czy już jest wszysytko w porządku?

Jest OK. Bardzo ciekawie może być na dohamowaniach do pierwszej szykany. W zeszłym roku udało się przejechać przez nią bez kolizji i o to chodzi. Może będą problemy na drugiej szykanie, gdzie jest też mocne dohamowanie.

Samochód jest przygotowany dobrze, choć podczas porannego treningu mieliśmy trochę problemów. Musieliśmy sprawdzić działanie kilku układów i kiedy już to sprawdziliśmy, wypadek miał Raikkonen i trening wstrzymano. Na szczęście w dwóch krótkich odcinkach udało nam się wszystko sprawdzić.

Widział Pan Hamiltona, który wjeżdżał do garażu a Pan wyjeżdżał. Minęliście się "na gazetę" i trochęśmy się zdenerwowali.

Na gazetę? Eeee, to się często tutaj zdarza. Coś mi mówiono, ale ja sam nawet nie zauważyłem niczego.

Co będzie dla Pana tutaj sukcesem?

Wynik sprzed roku trudno będzie powtórzyć.