Sport.pl

Gwiazdy i gwiazdeczki - 62 IAA we Frankfurcie

Rozpoczął się 62. Międzynarodowy Salon Samochodowy we Frankfurcie nad Menem. Tradycyjnie już, oprócz dobrze nam znanych modeli, producenci przygotowali premiery nowości, które w najbliższych latach mają opanować rynek.
Bez wątpienia najbardziej wyczekiwaną premierą tegorocznej edycji targów frankfurckich będzie nowe Audi A4. Inżynierowie z Ingolstadt jako ostatni z wielkiej niemieckiej trójki zmieniają swój bestseller z klasy średniej. BMW serii 3 na rynku obecne jest już od dwóch lat, Mercedes C-Klasse już pół roku walczy o klientów, teraz przyszła pora na Audi. Nowe A4 wyglądem nawiązuje do zaprezentowanego w Genewie A5. Powoli znakiem rozpoznawczym Audi stają się reflektory wyposażone w diody LED (w tym modelu w opcji), które nadają autu wyraźnie drapieżny charakter. Pod maską znajdą się silniki o mocy od 143 do 265 KM, a znając sportowe aspiracje niemieckiej firmy, w niedługim czasie możemy się spodziewać wersji S4 i RS4. Audi zapewnia, że nowe A4 to najbardziej dynamiczne, a zarazem bezpieczne w prowadzeniu auto w swojej klasie. Czy tak jest rzeczywiście, przekonamy się po pierwszych jazdach testowych.



Sporo nowości czeka nas w klasie średniej. Oprócz wspomnianego wcześniej A4, nowe modele zaprezentują Renault, a także Honda i Mazda. Renault nową Laguną chce potwierdzić, że poza kwestią bezpieczeństwa, to dbałość o jakość jest priorytetem francuskiej marki. Nie chodzi tu tylko o precyzję wykonania czy jakość materiałów użytych do wykończenia wnętrza, która ma stanowić milowy krok w stosunku do poprzednika, ale Laguna ma wyznaczać nowe standardy w dziedzinie niezawodności. Renault chce zerwać z etykietką marki bardzo awaryjnej, której użytkownicy częściej widują się w serwisach niż na drodze. Wraz z premierą Laguny, na rynek wchodzi nowy silnik 2,0 dCi w trzech wariantach mocy: 130, 150 i 175 KM, który dzięki zmiennej geometrii łopatek turbiny ma zapewnić odpowiedni kompromis między dynamiką a oszczędnością.

We Frankfurcie Peugeot zaprezentuje następcę wysłużonej już 307-ki. Patrząc na pierwsze oficjalne zdjęcia można odnieść wrażenie, że styliści zmienili tylko numer na klapie bagażnika na 308. Zaraz po premierze dostępne będą hatchbacki 3 i 5 drzwiowy, a wkrótce dołączyć mają wersje SW, CC oraz sedan. Pod maską dobrze znane silniki koncernu PSA: benzynowe 1.4 (95 KM) i 1.6 (120 KM oraz 140-150 KM z turbodoładowaniem), a także diesle 1.6 (90 KM) i 2.0 (136 KM). Peugeot zaprezentuje także koncept hybrydowej 308-ki z silnikiem Diesla a także FlexFuel, czyli wersję przygotowaną do pracy na bioetanolu.

Sporo nowości na stoisku Volkswagena. Niemcy zaprezentują koncepcyjny model nowego auta miejskiego, nowy model dla rynków rozwijających się, który będzie stworzony w oparciu o aktualne Polo oraz Golfa, a także produkowanego tylko w Polsce dostawczego Caddy Maxi. Gwiazdą marki z Wolfsburga będzie nowy SUV - Tiguan. Model ten wyglądem nawiązuje odrobinę do starszego brata - Touarega, a jego głównymi rywalami będą Opel Antara czy całą koalicją SUV-ów rodem z Japonii. Pod maską Tiguana, oprócz dobrze znanych silników 2,0 TDI (170 i 200 KM) oraz 1,4 TFSI (150 KM), znajdziemy po raz pierwszy w historii Volkswagena silnik Diesla oparty na technologii common-rail. VW jest ostatnim z wielkich producentów, który wprowadza tą technologie, a raczej jest do tego zmuszony, bo dotychczasowe jednostki napędowe wyposażone w pompowtryskiwacze nie spełniają coraz surowszych norm emisji spalin.

Swojego SUVa zaprezentuje także Ford. Kuga swymi kształtami bardzo mocno nawiązuje do zaprezentowanego na zeszłorocznym salonie w Paryżu konceptu Iosis X, a w środku wiele nawiązań do nowego Mondeo. Pod maską znane fordowskie silniki o pojemnościach od 1,6 do 2,5 l. Można być spokojnym o możliwości terenowe, bo jego układ jezdny przejęty został z drugiej generacji Land Rovera Freelandera. Auto do sprzedaży trafi już na początku następnego roku, a jego główną zaletą ma być atrakcyjna cena (najtańszy model ok. 60 tys. zł).

Odwieczni rywale z rajdowych tras - Mitsubishi i Subaru, we Frankfurcie rozpoczną walkę na wersje cywilne swoich wyścigówek. Nowy Lancer na wrześniowym autosalonie będzie miał swoją światową premierę. Japończycy już od dwóch lat uchylali powoli rąbka tajemnicy, co do tego jak najnowsza wersja będzie wyglądała. Możemy być pewni, że nikt obok tego auta nie przejdzie obojętnie, bo jego stylistyka jest bardzo agresywna. Pod maską silniki 1,5 oraz 1,8 litra, a także Diesel 2,0. Oczywiście najbardziej wyczekiwaną wersją jest Evo, którą napędzać będzie jednostka 2.0 l Turbo DOHC MIVEC (moc jeszcze nie ujawniona).



Subaru Impreza już jeździ po drogach Japonii i USA, ale jej europejską premierę przewidziano na targi Frankfurt. Silniki to jak na razie 1,5 litra (126 KM) i 2,0 litra (176 KM), a moc będą dostarczać na wszystkie cztery koła. Gwoździem programu mają być jednak wersje WRX i WRX STi, które na rynku pojawią się w późniejszym czasie. Już teraz jednak wiadomo, że pod maską pracować będzie 2,5 litrowy boxer wspomagany przez turbosprężarkę, a jego moc ma sięgać 230 KM. O gustach podobno się nie dyskutuje, ale coś w tym jest, że Subaru potwierdza każdą kolejną edycją Imprezy, że można stworzyć jeszcze brzydsze auto. Naoczni świadkowie twierdzą jednak, że auto o wiele lepiej prezentuje się "na żywo" niż na zdjęciach. We Frankfurcie Subaru przedstawi także koncept modelu WRC, którym Japończycy będą chcieli odzyskać mistrzostwo świata w klasyfikacji konstruktorów.

Opel w dziedzinie małych, miejskich samochodów po raz kolejny wszedł w kooperację z Suzuki. Tak było przy produkcji pierwszej generacji Agili, tak będzie i przy drugiej. Splash i Agila to konstrukcyjnie identyczne pojazdy, które będą różnić się w zasadzie tylko znaczkiem na masce oraz elementami wystroju charakterystycznymi dla każdej z marek. Pod maską znajdziemy 3-cylindrowy silnik 1,0 (64 KM), 4-cylindrowy 1,2 (84 KM) oraz Diesla 1,3 (73 KM). Głównym rynkiem zbytu mają być państwa południowej Europy, gdzie sprzedało się ponad 40% produkcji poprzedniej generacji miejskich bliźniaków.



Fanów wielkich prędkości przyciągnie Porsche. Niemiecki producent samochodów sportowych właśnie na Frankfurt przygotował odsłonę najmocniejszej wersji 911-tki - GT2. Podstawowe różnice między zwykłą Carrerą a jej najmocniejszą siostrą są widoczne już na zewnątrz. Spojler z tyłu, potężne wloty powietrza, które mają zapewnić optymalny dopływ powietrza do 3,6 litrowego boxera, który w tym modelu generuje 530 KM. Co ważne maksymalny moment obrotowy (680 Nm!) dostępny jest w zakresie 2200 - 4500 tys. obrotów. Do setki w 3,7 sekundy, do 200 km/h w 11,2, a maksymalnie 329 km/h - takie wyniki każdego przyprawią o szybsze bicie serca. By okiełznać tak wielką moc, Porsche po raz pierwszy zdecydowało się zainstalować Launch Assistant, który ma zapobiec poślizgowi kół przy ruszaniu. Ceramiczne hamulce zaadaptowane ze sportów motorowych mają zawsze bezpiecznie wyhamować ten istny pocisk.



INNE PREMIERY:

- Aston Martin DBS

- Audi RS6 Avant

- Bentley Continental GT

- BMW 1 Coupe

- BMW M3

- BMW X6