Kandydat na gwiazdę: John Obi-Mikel

Najdłużej sprzedawany zawodnik w dziejach futbolu. W 2005 roku grający w Lyn Oslo Nigeryjczyk podpisał kontrakt z Manchesterem United. Jednocześnie jego agent dogadał się z Chelsea i wojna o zawodnika trwała do czerwca 2006 roku, gdy londyńczycy zgodzili się zapłacić 12 mln MU i 4 mln Lyn. W sumie 16 mln funtów za zawodnika, który w lidze norweskiej rozegrał raptem sześć spotkań!
Szybko okazało się, że Chelsea zrobiła świetny interes. Silny jak tur, waleczny i niebywale wszechstronny gracz pomógł Mourinho łatać dziury w składzie, gdy kontuzjowani byli Terry, Ballack, Carvalho czy Essien. W Norwegii grał w napadzie, w Londynie bywa defensywnym pomocnikiem.

W lidze nigeryjskiej debiutował w wieku 15 lat, kilka miesięcy później pojechał na mistrzostwa świata do lat 17. Nigeria odpadła z Argentyną, ale to wtedy komentatorzy wypowiadali jego drugie imię Michael jak "Mikel". I tak zostało.