Sport.pl

Alonso rozwiązał kontrakt z McLarenem

Hiszpańskie media poinformowały, że dwukrotny mistrz świata Formuły 1 Fernando Alonso odchodzi z McLarena. - Fernando nie jest już w McLarenie. To pewne. Może podpisać kontrakt z innym zespołem na przyszły sezon - powiedział po dwóch dniach negocjacji menedżer kierowcy Luis Garcia-Abad. McLaren potwierdził informację.
- Na spotkaniu Fernando Alonso i przedstawicieli McLarena uzgodniono, że zakończenie współpracy leży w najlepszym interesie obu stron - głosi oświadczenie brytyjskiego zespołu. Alonso był kierowcą McLarena przez rok. Według informacji hiszpańskich mediów Hiszpan zarabiał w nim 30 mln euro za sezon. Umowa była podpisana do końca 2009 roku. Rozwiązanie jej za porozumieniem stron oznacza, że kierowca nie musi płacić żadnego odszkodowania.

Odejście Alonso uruchomi rynek transferowy w F1, bo chętnych na pozyskanie Hiszpana jest wielu. Bardzo zainteresowany podpisaniem kontraktu z Alonso jest jego były zespół Renault, ale hiszpańskie media twierdzą, że kierowca skłania się raczej ku rocznej umowie ze słabszym zespołem (Williams, Red Bull lub Toyota), bo jego ostatecznym celem jest długoletnia umowa z Ferrari.

Kilka dni temu hiszpański "AS" podał, że bardzo prawdopodobna jest wymiana McLarena z Red Bullem, w wyniku której Alonso zamieniłby się miejscami z doświadczonym Szkotem Davidem Coulthardem. Często mówi się także o wymianie z Williamsem - do McLarena trafiłby wówczas Nico Rosberg. A futurystyczne scenariusze snuła już kilka miesięcy temu niemiecka prasa, która twierdziła, że w przyszłym roku Nick Heidfeld i Robert Kubica będą ścigać się o miejsce obok Alonso w BMW Sauber na 2009 rok.

W zakończonym niedawno sezonie Formuły 1 Alonso zajął trzecie miejsce z dorobkiem 109 punktów. Mistrzem został Kimi Raikkonen z Ferrari, który zdobył 110 punktów. Drugi był Lewis Hamilton z McLarena, który miał 109 punktów tak, jak Alonso, ale zajął więcej lepszych miejsc niż Hiszpan.

Miniony sezon był emocjonujący, ale dla kierowców McLarena - szczególnie dla Alonso - bardzo trudny. Po pierwsze: zespół Hiszpana został ukarany odjęciem wszystkich punktów w klasyfikacji konstruktorów i 100 mln dolarów grzywny za przechwycenie tajnego raportu technicznego Ferrari i wykorzystanie go do konstrukcji własnego bolidu.

Jednym z głównych dowodów na bezprawne działania McLarena były maile, które wymieniali między sobą właśnie Alonso i Pedro de la Rosa (rezerwowy kierowca McLarena). FIA (Międzynarodowa Federacja Samochodowa) ujawniła ich treść, która nie pozostawia wątpliwości - Alonso dużo wiedział o bolidzie największych rywali. "Cześć Mike, znasz Rozkład Wagi Czerwonego Samochodu? To dla nas ważne, moglibyśmy to sprawdzić w symulatorze. Z góry dziękuję, Pedro" - napisał de la Rosa do Mike'a Coughlana, byłego projektanta McLarena, który otrzymał tajny raport od Nigela Stepneya z Ferrari. Coughlan podał wszystkie szczegóły przez SMS-a. Informację dostał również Alonso. Hiszpańscy kierowcy dyskutowali także nad aerodynamiką, ciśnieniem opon, systemami hamulcowymi i strategią Ferrari.

Po drugie: obok afery szpiegowskiej Alonso miał problem z Hamiltonem - rewelacyjny debiutantem, który był o krok od zdobycia mistrzostwa, a w trakcie sezonu stał się nową gwiazdą Formuły 1. Sfrustrowany Alonso po niektórych wyścigach oskarżał zespół o faworyzowanie młodszego kolegi, atmosferę podgrzewała hiszpańska prasa, tej z kolei odparowywała podobnymi zarzutami brytyjska.

Konflikt kierowców z gazet przeniósł się w końcu na tor. Podczas kwalifikacji do wyścigu o GP Węgier najpierw Brytyjczyk nie chciał przepuścić Alonso na torze, potem Hiszpan z rozmysłem zwlekał z opuszczeniem stanowiska do zmiany opon, mimo że jego bolid był gotowy do jazdy. Z tyłu czekał wściekły Hamilton, któremu Hiszpan w końcu uniemożliwił osiągnięcie dobrego czasu. Ostatecznie Alonso został ukarany przez Międzynarodową Federację Samochodową (FIA), która na dodatek odebrała McLarenowi wszystkie punkty zdobyte jako zespół w tym wyścigu.

Hiszpan postawił wówczas zespołowi ultimatum: - Hamilton albo ja! - A idź, gdzie chcesz - usłyszał w odpowiedzi. Już wtedy menedżer kierowcy Luis Garcia-Abad zaczął działać i zastanawiał się, jak zerwać kontrakt z McLarenem.

Który zespół podpisze kontrakt z Alonso na rok 2008?