Sport.pl

Wisła Płock - Polonia Warszawa 1:1

Ligowy debiut Dariusza Wdowczyka w Polonii nie był już tak udany jak niedawny mecz pucharowy. ?Czarne Koszule? zremisowały w Płocku z Wisłą 1:1.
Dla obu drużyn było to spotkanie o zachowanie bezpośredniego kontaktu z czołówką i - w przypadku zwycięstwa - odskoczenia od któregoś z rywali. Wisła i Polonia nie osiągnęły żadnego celu. Co więcej, oba zespoły ujęły kibiców (w tym 300 z Warszawy) tylko przez pierwsze pół godziny meczu. To wtedy mecz miał dramaturgię, wtedy też padły bramki.

Pierwszą już w 4. min zdobył Damian Staniszewski. Młody pomocnik Wisły przytomnie dobił piłkę, kiedy wypiąstkował ją w bok, zamiast przenieść nad poprzeczką, Radosław Majdan po strzale Krzysztofa Kretkowskiego. Błąd przy tej akcji popełnił również Piotr Kosiorowski. Zastępujący Mariusza Zasadę nie zdążył przypilnować strzelca gola.

Polonia odpowiedziała w miarę szybko. W 19. min obrońcy Wisły pozostawili na własnym polu bramkowym Daniela Mąkę, który kapitalnym strzałem umieścił piłkę pod poprzeczką. Była to piąta ligowa bramka 19-letniego napastnika w tym sezonie. W ten sposób zrównał się w klubowej klasyfikacji najskuteczniejszych z obecnie kontuzjowanym Jackiem Kosmalskim. Ale jego dorobek pewnie byłby lepszy, bo w Płocku nie wykorzystał jeszcze sytuacji sam na sam z bramkarzem.

Sposobem Wisły na przeciwstawienie się Polonii była głównie ostra gra. Po 22 min gry gospodarze mieli na koncie aż cztery żółte kartki. Na dodatek Kamil Gregorek może mówić o szczęściu, że arbiter nie wyrzucił go z boiska za nieudany wślizg na nogi przeciwnika. Potem dziękować sędziemu za to, że nie ukarał go za ostry faul, mógł Adrian Mierzejewski.

Mimo że Polonia straciła dwa punkty, to w jakimś sensie odniosła sukces. Zdobyła pierwszy punkt wyjazdowy od połowy września i remisu w Katowicach z GKS. Także drugi (po podziale punktów w Jastrzębiu) w tym sezonie z zespołem drugoligowej czołówki.

WISŁA 1 (1)

POLONIA 1 (1)

Strzelcy bramek

Staniszewski (4.) - Mąka (19.)

Wisła: Binkowski - Sielewski, Żytko, Wyczałkowski (72. Michalek), Górski - Staniszewski, Krzyżanowski Ż, Kowalski Ż (65. Zawadzki), Mierzejewski Ż - Gregorek Ż, Kretkowski Ż (46. Majewski)

Polonia: Majdan - Michalski, Pawlak, Konieczny, Kosiorowski Ż - Bąk (58. Moryc), Piątek, Wędzyński Ż, Sedlaczek Ż - Mąka (83. Wojdyga), Olszar (67. Tataj).

Widzów: 2,5 tys.

Sędziował: Łukasz Bartosik (Kraków)



Zdaniem trenerów

Dariusz Wdowczyk

trener Polonii

Możemy się czuć zawiedzeni, bowiem dziś mieliśmy szczególną okazję do wygranej. Daliśmy się zaskoczyć na początku spotkania, no i potem byliśmy zmuszeni odrabiać straty. Nie rozegraliśmy pięknego spotkania, choć druga połowa była lepsza. Podsumowując, zgubiliśmy dwa punkty. Co do ilości żółtych kartek muszę przyznać, że piłkarze z Płocka ruszyli ostro do przodu i dobrze, że to wszystko nie zakończyło się jakimiś poważnymi kontuzjami.