Sport.pl

Co czeka Piast po awansie?

Stadion lidera II ligi nie spełnia wymogów ekstraklasy. Realny jest scenariusz, że po ewentualnym awansie do I ligi gliwickich piłkarzy spotka powtórka losów Polonii Bytom i Zagłębia Sosnowiec, czyli czasowa wyprowadzka na inny obiekt.
Odkąd piastunki zyskały realną szansę na historyczne wejście do ekstraklasy, działacze z Gliwic zaczęli intensywnie lobbować w magistracie za szybką modernizacją stadionu przy ul. Okrzei.

Według ich obliczeń miasto musiałoby wyłożyć przynajmniej 10 mln zł, aby w Gliwicach można było rozgrywać mecze I ligi. Najwięcej pieniędzy pochłonęłaby budowa zadaszonej trybuny. Tymczasem prezydent Gliwic w jednym z ostatnich wydań Miejskiego Serwisu Informacyjnego udzielił - w dość zawoalowanej i wymijającej formie - odmowy. "Nie jest możliwe jednorazowe i natychmiastowe zwiększenie nakładów finansowych na modernizację stadionu, tak aby wszystkie wymogi stawiane obiektom ubiegającym się o licencję PZPN-u, podobnie jak i życzenia ludzi związanych z gliwickim klubem, skądinąd zapewne słuszne, zostały w krótkim czasie spełnione" - napisał.

- Słowa prezydenta należy rozumieć tak, że nie będzie żadnych nerwowych ruchów. Na pewno nie jest możliwe w 2008 roku wydanie 40 mln zł na całkowitą przebudowę stadionu. A kwota 10 mln zł? Pierwszy raz słyszę ją od pana. Nie wiem, jak ją wyliczono - mówi Marek Jarzębowski, rzecznik gliwickiego Urzędu Miasta.

Jak słowa prezydenta odbierają działacze Piasta? - Musimy liczyć się z każdym rozwiązaniem - także z koniecznością wyprowadzki z Gliwic. Szczerze mówiąc, nie wierzę jednak, że dojdzie do takiej sytuacji. Mamy rozsądne władze w mieście. W najbliższym czasie mam zaplanowane kolejne spotkanie z prezydentem i będziemy rozmawiać na temat możliwych zmian w budżecie miasta. Wiem, że procedura przesunięć w wydatkach jest mocno skomplikowana - mówi prezes Jacek Krzyżanowski. Jednocześnie zastrzega, że działacze w żadnym wypadku nie będą... zniechęcać piłkarzy do wywalczenia awansu.

Jarzębowski zapewnia, że jeśli będzie ekstraklasa, Piast na pewno zagra w Gliwicach. - Konkretnych planów teraz nie ma, ale jeśli trzeba będzie zrobić zadaszenie, to my je zrobimy - choćby i nad obecną trybuną - twierdzi. Jednocześnie rzecznik magistratu domaga się, aby klub wziął na siebie część wydatków związanych ze stadionem. - Nie chcę grzebać Piastowi w kasie, ale klub zarobił niedawno 2,5 mln zł dzięki sprzedaży nieruchomości w centrum miasta. Te pieniądze przecież można zainwestować w obiekt - mówi.

Co o problemach klubu, który być może wkrótce zyska status beniaminka ekstraklasy, myśli PZPN? - Planujemy zaostrzenie przepisów licencyjnych, ale nie stanie się to jeszcze w kolejnym sezonie. Dlatego przepis o możliwości wynajęcia stadionu w odległości 50 km od siedziby klubu zostanie utrzymany. Takie rozwiązanie ma plusy i minusy. Gdybyśmy zakazali Polonii, Zagłębi u i Jagiellonii Białystok gry w ekstraklasie, to jestem pewien, że na tych stadionach nic by się teraz nie działo - twierdzi Eugeniusz Kolator, wiceprezes PZPN-u i szef komisji licencyjnej.