Piotr Mandrysz nie chce słyszeć o odejściu Adama Banasia

Trener Piasta Gliwice sprzeciwia się transferowi czołowego obrońcy swojego zespołu.
Banasiem zainteresowała się Legia Warszawa. Spekuluje się, że stołeczny klub mógłby zapłacić za 25-letniego obrońcę nawet kilkaset tysięcy złotych, czym bardzo podreperowałby budżet Piasta. - Pieniądze nie grają, a my chcemy walczyć o wysokie cele. Skoro zajmujemy drugie miejsce po jesiennych meczach, to siłą rzeczy stało się oczywiste, że będziemy chcieli utrzymać to miejsce także na zakończenie sezonu. Dlatego ani ja, ani kierownictwo klubu nie wyrazimy zgody na odejście naszego czołowego obrońcy - ucina temat Mandrysz.

Trener Piasta zapowiada za to kolejne wzmocnienia. Po Piotrze Prędocie do klubu mają dołączyć następni zawodnicy. - Chcemy jeszcze pozyskać napastnika, dwóch pomocników i lewonożnego obrońcę. Możliwe, że część z tych transferów uda się przeprowadzić dopiero po Nowym Roku - twierdzi Mandrysz.

W przyszłym tygodniu piastunki mają rozegrać ostatni w tym roku sparing. Rywalem będzie III-ligowy Raków Częstochowa. - Można się spodziewać, że w tym meczu w naszym składzie pojawi się dwóch-trzech zawodników z niższych lig. Uznanych piłkarzy testować nie zamierzam, bo nie widzę takiej potrzeby - mówi Mandrysz.

Piast zakończy tegoroczne treningi 7 grudnia.