Szymański wyznaje: Kupowałem mecze za 10-12 tys. zł

Wojciech Szymański, były sponsor Świtu Nowy Dwór Mazowiecki i udziałowiec Widzewa, mówi, że kupował mecze od pośredników. Płacił im po 10-12 tys. zł. - Nie podam żadnych nazwisk, mogę tylko powiedzieć, że Zbigniew Boniek nie miał z tym nic wspólnego - mówi Szymański w dzienniku "Polska"
W rozmowie z Szymańskim nie padają żadne konkrety - ani co do meczów, które zostały kupione przez kluby, w których działał sponsor, ani co do nazwisk zamieszanych w aferę działaczy, trenerów, czy piłkarzy. To raczej osobiste wyznanie - opowieść o mechanizmach z jakimi zetknął się Szymański działając w polskiej piłce.

- Wiedziałem o co w niej chodzi, ale dopiero po awansie do ekstraklasy ze Świtem zorientowałem się... o co tak naprawdę chodzi - opowiada Szymański, właściciel firmy wędliniarskiej Lukullus.

- Po rundzie jesiennej pozbyłem się jakichkolwiek złudzeń. Zdobyliśmy wtedy pięć punktów. Były mecze, w których w ostatnich minutach regularnie gwizdano karne przeciwko nam. Wtedy pomyślałem sobie, że w naszej piłce nie może być uczciwie - mówi Szymański. Zorientował się, że tym wszystkim rządzi "jakiś układ" i nie da się pewnych rzeczy przeskoczyć. Albo jesteś w układzie, albo nie. Jeśli nie, to spadasz z ligi i tracisz pieniądze, które zainwestowałeś. Trenerzy i piłkarze przychodzili i mówili "Prezesie, widzisz jak nas kręcą". "My też potrzebujemy czegoś na organizację meczu" - Szymański wtedy postanowił "wspomóc" swoją drużynę.

Mówi, że płacił wyłącznie pośrednikom - tajemniczym osobom, "które kręciły się wokół klubu". Nie podaje nazwisk, ale wymienia kwoty: 10-12 tys. zł za mecz. Nie wie jak te pieniądze były dzielone - ile dostawali sędziowie, ile obserwatorzy, a ile brał pośrednik. Dodaje, że pieniądze na łapówki nie pochodziły z żadnego tajnego funduszu w klubie, ale z jego prywatnej kasy: - Zamiast dawać pieniądze na potrzebujące dzieci, dawałem na mecze.

Szymański podkreśla, że w Widzewie też kupował mecze, ale był jedyną osobą, która o tym wiedziała. - Nikt inny nie wiedział. Zbigniew Boniek nic nie wiedział - zaznacza.

Opowiada, że nigdy nie zapomni nocy spędzonej w zeszłym tygodniu we wrocławskim areszcie (po przesłuchaniu przyznał się do winy). - Usiadłem na pryczy i zacząłem się zastanawiać po co mi to wszystko było - wzdycha Szymański, od którego kilka lat temu zaczęła się... walka z korupcją w piłce, po tym jak ujawnił, że piłkarze Świtu sprzedali mecz barażowy Szczakowiance.

Szymański mówi, że nie wierzy w czystą ligową piłkę w Polsce. Jego zdaniem do 2004 r., gdy w życie weszły nowe, ostrzejsze przepisy antykorupcyjne, nie było nikogo, kto nie otarłby się o korupcję.

Czy wierzysz Szymańskiemu, że w Widzewie nikt inny nie wiedział o kupowaniu meczów ?
Skomentuj:
Szymański wyznaje: Kupowałem mecze za 10-12 tys. zł
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

LOTTO Ekstraklasa 2018/19

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Lechia Gdańsk 18 38 30-17 11 5 2
2 Legia Warszawa 18 33 29-18 9 6 3
3 Jagiellonia Białystok 18 32 33-24 9 5 4
4 Piast Gliwice 18 30 26-20 8 6 4
5 Korona Kielce 18 29 24-22 8 5 5
6 Pogoń Szczecin 18 28 25-21 8 4 6
7 Lech Poznań 18 27 25-23 8 3 7
8 Wisła Kraków 18 26 31-27 7 5 6
9 Arka Gdynia 17 23 26-21 6 5 6
10 Zagłębie Lubin 18 21 26-30 6 3 9
11 Wisła Płock 18 19 26-32 4 7 7
12 Miedź Legnica 18 19 21-35 5 4 9
13 Cracovia Kraków 17 18 13-19 4 6 7
14 Śląsk Wrocław 18 17 25-27 4 5 9
15 Górnik Zabrze 18 16 22-32 3 7 8
16 Zagłębie Sosnowiec 18 12 22-36 2 6 10

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa