Sport.pl

Boruc: Rekonwalescencja przebiega dobrze

Artur Boruc chce wrócić do gry jak najszybciej. Najlepiej już 2 stycznia na klasyk z Glasgow Rangers. W wywiadzie dla Daily Record tłumaczy, dlaczego ma to dla niego aż tak duże znaczenie.
Artur Boruc leczy obecnie kontuzjowane kolano i jak deklaruje, robi wszystko, żeby wrócić do podstawowego składu Celticu już 2 stycznia na derby z Rangersami. - To jest najważniejsze, najbardziej prestiżowe spotkanie w lidze szkockiej. Nie ma zawodnika, który nie chciałby w takim meczu wystąpić. Nie chodzi tylko o to, że to największe derby w kraju, moim zdaniem również i na świecie. - tłumaczy polski bramkarz. - Oglądałem je jeszcze w Polsce i pamiętam, że było to dla mnie bardzo ważne wydarzenie. Teraz jestem piłkarzem Celticu i mam ogromne szczęście wystąpić właśnie w tym spotkaniu. Naprawdę kocham grać takie mecze, uwielbiam tę atmosferę i emocje, jakie mi wtedy towarzyszą. Poruszę niebo i ziemię, żeby wrócić do w pełni dyspozycji na początek stycznia. Tym bardziej, że ponownie bardzo chcę wygrać na stadionie Old Firm.

Polak twierdzi, że rekonwalescencja przebiega dobrze a lekarze są dobrej myśli. - Przerwa nie powinna potrwać dłużej niż 3-4 tygodnie. Być może uda mi się wyleczyć już na wcześniejszy mecz ligowy. - zastanawia się.

Boruc nawiązał także do wydarzeń sprzed kilkunastu dni i wrócił myślami do awansu Celticu do czołowej szesnastki Ligi Mistrzów. - Cieszę się z tego ogromnie, choć wiem, że nasza postawa na wyjazdach mocno rozczarowała. - tłumaczy - Jestem pewien, że gdybyśmy mogli grać wszystkie mecze na własnym boisku, bylibyśmy mistrzami. Z kim chciałbym zagrać w następnej rundzie? jeśli grasz dobrze, to nie ma to najmniejszego znaczenia.