Okno otwarte - kluby szykują miliony na transfery

Nicholas Anelka przejdzie z Boltonu do Chelsea za 10 mln funtów - dowiedział się "Times". To pierwszy głośny transfer 2008 roku. Następne w drodze: Manchester United negocjuje z Tottenhamem pozyskanie Dimitara Berbatowa. Czy styczniowe okno transferowe w Europie będzie wyjątkowo gorące?
Czy czołowe kluby Europy, które latem wydały na wzmocnienia od 70 mln euro (Liverpool) do 114 mln (Real Madryt) rzucą się lada moment do wydawania pieniędzy? Akurat właściciel Chelsea Roman Abramowicz latem zakręcił kurek z pieniędzmi. José Mourinho nie zaszalał na rynku transferowym, pozyskując kilku zawodników bez kontraktu, a zapłacił jedynie za Florenta Maloudę (16 mln euro). Teraz jednak rosyjski miliarder przychylił się do prośby następcy Portugalczyka i swego przyjaciela Avrama Granta o wzmocnienia. Izraelski trener wytłumaczył ich konieczność kontuzją Didiera Drogby, słabą formą Claudio Pizarro, który zostanie sprzedany (o ile znajdzie się kupiec), oraz wyjazdem na Puchar Narodów Afryki Salomona Kalou (zdobył gola we wtorkowym meczu z Fulham).

Chelsea będzie ósmym klubem Anelki, który występował już m.in. w Arsenalu (mistrzostwo Anglii), Realu Madryt (wygrana Ligi Mistrzów) i Liverpoolu. Do Boltonu trafił w ubiegłym sezonie z Fenerbahce Stambuł za 8 mln funtów. Gra znakomicie: w 50 meczach zdobył 21 goli. Nie jest już tym samym enfant terrible, co w latach młodości, kiedy kłócił się z trenerami, strajkował albo trenował samotnie (jak w Realu). Uspokoiło go przejście na islam w 2004 roku. Przyjął wówczas nazwisko Abdul-Salam Bilal, ale na boisku używa dawnego. Świetna gra i uporządkowanie sprawiły, że pogodził się też z trenerem reprezentacji Francji Raymondem Domenechem, który wyrzucił go z kadry przed mundialem w Niemczech. Walnie przyczynił się do awansu Francji na Euro 2008.

Pozyskanie Anelki rozważał też MU. Alex Ferguson zdecydował się jednak wzmocić atak (w którym są już Wayne Rooney i Carlos Tevez) Dimitarem Berbatowem. Napastnik reprezentacji Bułgarii wsławił się ostatnio czterema golami w meczu z Reading. Jego agent Emil Dantczew spotkał się z prezesem Tottenhamu Danielem Levym i prosił o przyjęcie oferty mistrzów Anglii. Według "Timesa" suma odstępnego miałaby wynieść 20-25 mln funtów.

- Dimitar dobrze czuje się w Spurs, ale prosi kibiców o zrozumienie. Ma już 27 lat i chciałby grać w klubie na miarę jego klasy i ambicji przeciwko najlepszym, jak AC Milan, Inter czy Real Madryt. Nie chodzi mu o lepszy kontrakt ani większe pieniądze. To sprawa wyzwania i jego sportowych ambicji - oświadczył Dantczew.

Bułgar to nie koniec wzmocnień MU. Po przegranym meczu z West Ham Ferguson ponoć stracił serce do Wes Browna, a że Gary Neville wciąż leczy kontuzję, szuka prawego obrońcy. Kandydatem jest Jose Bosingwa z FC Porto. Z kolei byłego pomocnika Porto Maniche, chce pozyskać Tottenham. Manchester City planuje kupno kolejnego napastnika i stara się wyciągnąć z Liverpoolu Petera Croucha. We wtorek przejścia do drużyny Svena Gorana Erikssona odmówił najlepszy piłkarz Azji 2007, 25-letni napastnik z Arabii Saudyjskiej Al Qahtani. A obrońca reprezentacji Czech Tomas Ujfalusi odrzucił ofertę Liverpoolu.

Hitem transferowym na ławce trenerskiej może być odejście Rafaela Beniteza. Amerykańscy właściciele "The Reds" zastanawiają się nad zastąpieniem go byłym szkoleniowcem Niemiec Juergenem Klinsmannem.

Na kontynencie bez hitów

Hatem Ben Arfa i Karim Benzema z Lyonu to w tej chwili cele niemal wszystkich uczestników 1/8 finału Ligi Mistrzów. Prawdopodobnie obaj zostaną jednak we Francji do lata. Po Euro 2008 ich cena może wzrosnąć.

Wtedy też pewnie na poważnie do walki włączy się Inter Mediolan. W styczniu mistrzowie Włoch chcą wzmocnić pomoc. Do końca sezonu nie zagra Olivier Dacourt, Dejan Stankovic prawdopodobnie będzie musiał poddać się operacji, Luis Figo ma złamaną nogę, nie wiadomo kiedy do gry wróci Patrick Vieira. Trener Roberto Mancini najbardziej chciałby kupić Elano z Manchesteru City. Szanse ma niewielkie, bo MC buduje zespół, który ma grać w Lidze Mistrzów i raczej będzie kupować, niż sprzedawać. Innym kandydatem Manciniego jest Giovani dos Santos z Barcelony. 20-letni Meksykanin może jednak kosztować aż 30 mln euro.

Na kogo Barca wydałaby te pieniądze? Część z nich na pewno na rezerwowego bramkarza. W towarzyskim meczu reprezentacji Katalonii i kraju Basków Albert Jorquera zerwał więzadła w kolanie i nie zagra przez pół roku. W tej chwili rezerwowym Victora Valdesa jest 19-letni Oier Olazabal. Pierwszy na liście życzeń Katalończyków był Jens Lehmann z Arsenalu. Niemiec odmówił, nie chce zamieniać ławki rezerwowych w Londynie na ławkę w Hiszpanii. Z chęcią za to na Camp Nou przeniósłby się Kasper Schmeichel. Duńczyk miał świetny początek sezonu w Manchesterze City, ale kiedy kontuzje wyleczyli Joe Hart i Andreas Issakson, został wypożyczony do drugoligowego Cardiff. Inną opcją jest Oscar Ustari z Getafe.

Argentyńczyk jest także na liście życzeń Milanu, który szuka następcy dla Didy. Mówi się o Sebastienie Freyu z Fiorentiny, Guillermo Ochoy z Club America i Arturze Borucu. Wczoraj przybył kolejny kandydat - Heurelho Gomes z PSV.

Większość klubów poczeka jednak ze wzmocnieniami do lata. Zima najwięcej będzie się mówić o transferowych hitach, których... nie będzie. Pewnie odżyje temat przejścia Cristiano Ronaldo do Realu (- Moim marzeniem jest gra w Hiszpanii. Co się wydarzy, nie wiem - powiedział kilka dni temu Portugalczyk), Ronaldinho do Chelsea lub Milanu (- Milan i Ronaldinho są jak narzeczeni, którzy czekają na ślub, ale nie wiedzą czy on nastąpi - mówił agent Enzo Bronzetti) i Kaki do Realu (- Nawet jak będziemy mieli skład marzeń, zawsze znajdziemy dla niego miejsce - powiedział prezes Realu Ramon Calderon).