Sport.pl

Fruwając pod koszem: Handel żywym towarem

LA Lakers kupili z Memphis hiszpańskiego skrzydłowego Pau Gasola właściwie za worek ziemniaków (dwóch rezerwowych, dwa odległe wybory w drafcie).
Grizzlies mogą się wybronić, jeśli latem - za kasę zaoszczędzoną na Gasolu - skuszą inną supergwiazdę. Póki co jednak całe NBA kipi z zawiści, kibice Lakers piją ze szczęścia, a transfer Gasola ma szanse stać się jednym z najbardziej jednostronnych w historii. Z tej okazji zapraszamy do naszego subiektywnego rankingu transferów, o których po latach wiadomo, że z jednych uczyniły potęgi, a z innych - pośmiewisko.

10. San Antonio Spurs oddają Chicago Bulls Dennisa Rodmana za Willa Perdue (1995)

Rodman przeżywał akurat burzliwy romans z Madonną i zajmował się głównie farbowaniem włosów i tatuażami. Kłócił się z kolegami i trenerem, a Spurs rozsypali się podczas play-offów. Nowotwór trzeba było usunąć, ale w Chicago Dennis odżył, a Bulls zdominowali NBA przez następne trzy lata. Will Perdue zdobył swój tytuł w 1999 r.

9. Orlando Magic oddają Detroit Pistons Bena Wallace'a i Chucky Atkinsa za Granta Hilla (2000)

O tym, że to transfer absurdalny i nierówny, wiadomo było od razu, ale wydawało się, że w drugą stronę. Ponieważ ówczesny lider Pistons zdecydował się przejść do Orlando, Magic dogadali się z Detroit na tzw. sign and trade - Hill podpisał umowę i został od razu wyekspediowany do Orlando w zamian za dwójkę przeciętnych rzemieślników. Jeden z nich (Ben Wallace) stał się później najlepszym obrońcą w lidze i filarem mistrzowskiej drużyny Pistons. Grant Hill kontuzje leczy do dzisiaj.

8. Seattle Supersonics oddają Chicago Bulls Scottie Pippena za Oldena Polynice'a (1987)

W drafcie '87 Sonics wybierali z numerem piątym (Pippen), a Bulls z ósemką (Polynice). Zamienili się. Pippen zasłynął sześcioma tytułami mistrza NBA. Haitański center - tym, że skazano go kiedyś za udawanie policjanta.

7. Cleveland Cavaliers oddają Butcha Lee i wybór w pierwszej rundzie draftu w 1982 r. za Dona Forda i Chada Kincha (1980)

Ford pograł w Cleveland dwa lata, zdobywając średnio cztery punkty. Kinch - pół roku, średnio trzy punkty. Wybór Cleveland w pierwszej rundzie draftu '82 okazał się być numerem jeden, a Lakers zużyli go na Jamesa Worthy'ego, z którym sięgnęli po trzy pierścienie.

6. Philadelphia 76ers oddają Phoenix Suns Charlesa Barkleya za Jeffa Hornacka, Tima Perry'ego i Andrew Langa (1992)

Suns po pozyskaniu Barkleya rozegrali najlepszy sezon w historii i gdyby nie geniusz Sami-Wiecie-Kogo, sięgnęliby po tytuł. Sixers oddali Hornacka do Utah za Malona - niestety, nie Karla, tylko Jeffa. Jazz z Hornackiem też grali najlepszą koszykówkę w historii i też pewnie sięgnęliby po tytuł (gdyby nie geniusz Sami-Wiecie-Kogo).

5. Milwaukee Bucks oddają Dallas Mavericks Dirka Nowitzkiego i Pata Garrity'ego za Tractora Traylora (1998)

Dziesięć lat temu Mavericks wybierali w drafcie z szóstką i czaili się na wielki niemiecki znak zapytania - Dirka Nowitzkiego. Ustalili więc z menedżerami Milwaukee (nr 9), że wybiorą dla nich Traylora, a potem się zamienią. Nowitzki jest zeszłorocznym MVP i finalistą sprzed dwóch lat. Tłusty Traylor od dziesięciu lat nie radzi sobie z nadwagą, wraz z kuzynem próbował dilerki narkotykowej i prania brudnych pieniędzy. Ukrywa się przed urzędem skarbowym, ostatnio widziano go w lidze portorykańskiej.

4. Charlotte Hornets oddają Los Angeles Lakers Kobe Bryanta za Vlade Divaca (1996)

Divac po dwóch latach czmychnął do Sacramento. Kobe spędza w Lakers dwunasty rok. Ma trzy tytuły i choć jeszcze niedawno straszył wyprowadzką na Plutona, to po pozyskaniu Gasola wyglądał raczej na zadowolonego.

3. Golden State Warriors oddają Boston Celtics swój trzeci wybór w drafcie i Roberta Parisha za pierwszy wybór w drafcie (1980)

Z numerem pierwszym Warriors wybrali Joe Barry Carrolla, który szybko dorobił się ksywki "Joe Barely Cares". Po czterech latach gry w Oakland zrobił sobie rok przerwy - wyjechał do Europy grać w Simac Milano. Z numerem trzecim Boston wybrał Kevina Edwarda McHale'a. Liczba tytułów mistrzowskich Bostonu - trzy.

2. Indiana Pacers oddają swój swój pick w pierwszej rundzie draftu do Portland Trail Blazers za niejakiego Toma Owensa (1981)

Blazers skonsumowali tę wymianę w roku 1984. Wybierali w tamtym drafcie z numerem dwa. Wybrali Sama Bowie. Gdyby wybierali Pacers, którzy centra wzięli rok wcześniej, to pewnie wzięliby faceta z Karoliny Północnej, który ostatecznie trafił z numerem trzecim do Chicago.

1. St. Louis Hawks oddają pick w drafcie (nr 2) Boston Celtics za Eda Macauleya i prawa do Cliffa Hagana (1956)

Hawks mieli dziurę na centrze i kiedy Red Auerbach zaoferował Macauleya (sześciokrotny uczestnik Meczu Gwiazd) oraz debiutanta Hagana, długo się nie zastanawiali. Tak oto do Celtics trafił William Felton Russell, a wraz z nim jedenaście mistrzowskich pierścieni.



PS: Zapraszamy na nasz blog Supergigant:, gdzie pokłóciliśmy się o transfer Pau Gasola.



Kronika towarzyska

W wymianie za Pau Gasola Lakers oddali do Memphis... Marca Gasola. Młodszy i wyższy brat Pau został wybrany w drugiej rundzie zeszłorocznego draftu, ale wciąż gra w Hiszpanii.



W Memphis zostanie za to Juan Carlos Navarro, najlepszy przyjaciel Gasola, który rzucił dobrze płatną robotę w Europie, by grać ze swoim kumplem. No to sobie nie pogra. NBA to jednak bezwzględny biznes.



Niejaka Lisa Miceli domaga się uznania przez Michaela Jordana ojcostwa jej trzyletniego syna. Dwukrotnie wykonano stosowne testy, które wykluczyły Michaela, ale pani Miceli nie daje za wygraną. W ciągu ostatnich dwóch lat wysłała do Jordana ponad 400 maili, nagrała ponad 200 wiadomości na sekretarce, nęka telefonami jego znajomych i współpracowników. Zdaje się, że Michael nie oglądał "Fatalnego zauroczenia".



Coś dla fanów Naszej-klasy: Chris Webber i Don Nelson spotykają się po 14 latach. Pokłócili się w 1994 roku: Webber był wtedy debiutantem, Nelson, jak i dziś, prowadził Warriors. Teraz Golden State zdecydowało się zatrudnić C-Webba, choć ten porusza się dwukrotnie wolniej niż inni warriors. Trener Nelson się nie martwi: "W naszych kontrach uczestniczy tylko czterech zawodników; a często tylko jeden - Monta Ellis".



Phil Jackson, jak co roku, rozdał swym graczom książki w prezencie. Niestety, Kobe Bryant nawet nie pamięta, co dostał. "Odłożyłem na potem. Wciąż czytam »Harry'ego Pottera « - od pierwszego do siódmego tomu. Na początek »Komnatę Tajemnic «".



Sports Illustrated zapytał graczy NBA, dla jakiego trenera najbardziej nie chcieliby grać. Plebiscyt wygrał Pat Riley (Miami) - 28 proc. głosów. Po 12 proc. dostali Jerry Sloan (Utah), Scott Skiles (Bulls, do niedawna) i Isiah Thomas. Riley, Sloan i Skiles są znanymi twardzielami - nasz statystyczny zawodnik NBA nie lubi się w pracy przemęczać. Co, jakby, jesteśmy w stanie zrozumieć.

Tako rzecze Shaq

"Jako generał tego zespołu nie zasługuję na bycie All-Starem. A gdyby podarowano mi to, nie przyjąłbym podarunku, bo nie chcę, by cokolwiek mi dawano" - o udziale w meczu gwiazd.

Ciekawostki

Królem slam dunków w NBA jest Dwight Howard - 158 udanych dunków od początku sezonu. Kolejne miejsca też zajmują centrzy: Amare Stoudemire (103 dunki) i Tyson Chandler (102).



W pierwszej dziesiątce jest tylko jeden obrońca, i nie - nie jest to Kobe Bryant, tylko... Ronnie Brewer z Utah (66 slam dunków).



Kobe ma na koncie ledwie 37 dunków (41. miejsce). LeBron James - 48. Shaquille O'Neal - 50. Kevin Garnett - 40. Tim Duncan - 25. Tracy McGrady - 19. Dirk Nowitzki - ledwie 13. Allen Iverson - 1.



Przynajmniej jednym udanym slam dunkiem może pochwalić się 307 graczy NBA. Ciekawe, prawda?

Niezłe numery

Fajny triple double zaliczył Kobe Bryant w meczu z Pistons: 39 punktów, 10 zbiórek i ...11 strat (rekord kariery)

Złota myśl

Czapki z głów przed Bussem i Mitchem. Teraz nasza kolej" - Kobe o transferze Gasola