Sport.pl

Sensacyjna klęska Romy, przerwana cisza medialna Interu

Sensacyjna klęska Romy w Sienie sprawiła, że lider z Mediolanu powiększył przewagę do ośmiu punktów.
Wyniki, tabela, strzelcy bramek, składy

Obrońcy trofeum uprawiają ostatnio futbol ekstremalny - obfitujący w gole strzelane w ostatnich sekundach gry, kontrowersyjne decyzje arbitrów, czerwone kartki etc. Kiedy prasa zaczęła wyliczać, ile razy Interowi pomogli wygrać sędziowie, i roztrząsać, czy to aby na pewno wyłącznie pomyłki, mediolańczycy ogłosili ciszę medialną. Tydzień temu trener Roberto Mancini wypowiedział się jedynie dla klubowej telewizji, i to głównie dlatego, że akurat jego drużyna została skrzywdzona.

W niedzielę na stadionie San Siro znów było gorąco jak w wulkanie. Inter wygrał z Empoli 1:0 dzięki golowi Zlatana Ibrahimovicia z rzutu karnego, który został podyktowany za wątpliwe zagranie ręką. Potem z boiska wyleciał pomocnik nerazzurich Patrick Vieira, poważnej kontuzji doznał Dejan Stanković, a na sześć minut przed końcem meczu "jedenastkę" wykonywali goście. Julio Cesar obronił strzał Luki Saudatiego i był jednym z bohaterów popołudnia, bo i wcześniej kilkakrotnie ratował drużynę.

Tym razem trener Mancini przerwał medialną ciszę. Na konferencji prasowej po meczu powiedział, że oba rzuty karne były niezasłużone.

Inter znów uciekł Romie, bo ta przegrała aż 0:3 z broniącą się przed spadkiem Sieną. Rzymianie zagrali beznadziejnie, na dwa tygodnie przed meczami z Realem Madryt w Lidze Mistrzów w niczym nie przypominali drużyny, która jesienią grała - obok Arsenalu - najładniej w Europie.

Wieczorem hit kolejki - Fiorentina podejmowała goniący czołówkę Milan. Mecz poprzedziła informacja o śmierci matki właściciela Milanu Silvia Berlusconiego - 97-letniej Rosy Bossi.

Milan wygrał po golu Pato 1:0 i dzięki temu już tylko cztery punkty traci do miejsca premiowanego awansem do eliminacji Ligi Mistrzów, a ma jeszcze jedno spotkanie rozegrane mniej niż rywale.