Sport.pl

Cud-inżynier, czyli nowe oczy Roberta Kubicy

Antonio Cuquerella ma 35 lat, przez dwa poprzednie sezony był inżynierem w Super Aguri, a teraz będzie najważniejszym współpracownikiem Roberta Kubicy. - Na razie współpraca układa się bardzo dobrze - mówi Polak z BMW Sauber
W poprzednim sezonie Kubica był niezadowolony nie tylko z psującej się skrzyni biegów, ale także ze swojego inżyniera wyścigowego Mehdiego Ahmadi. Irańczyk w 2007 roku debiutował w tej roli w Formule 1. I łagodnie mówiąc, nie sprawdził się. Brak doświadczenia przeszkadzał mu w podejmowaniu istotnych decyzji w trakcie wyścigu, na dodatek Ahmadi nie potrafił znaleźć wspólnego języka z Kubicą, który charakter ma raczej krnąbrny niż ugodowy. - Czuł pan, że w waszej współpracy było coś nie tak? - zapytano ostatnio Kubicę. - Nie będę tego komentował - uciął Polak.

To, że Ahmadi nie będzie w 2008 roku wyścigowym inżynierem Kubicy, wiadomo było już po ostatnim wyścigu poprzedniego sezonu. BMW Sauber szukało na miejsce Irańczyka kogoś z większym doświadczeniem i zatrudniło w końcu Hiszpana Antonio Cuquerella, który ostatnio był inżynierem wyścigowym Anthony'ego Davidsona z Super Aguri. - Już sam wyjazd z garażu jest teraz łatwiejszy - mówi zadowolony Polak.

W minionym sezonie zdarzało się, że Kubica był niezadowolony z pracy podczas testów - nie odpowiadały mu sugestie Ahmadiego. Podczas jednego z treningów Irańczyk planował zmianę ustawienia przedniego skrzydła, na co zdenerwowany Kubica rzucił: - Robiliśmy to już trzy razy. Spróbujmy czegoś innego!

Po zakończeniu sezonu Polak sam poprosił szefa zespołu Mario Theissena o zmianę Irańczyka na kogoś z większym doświadczeniem.

- Inżynier to osoba, która jest najbliżej kierowcy - mówił w piątek w Warszawie Kubica. - To moje oczy w boksie w momencie, kiedy ja prowadzę bolid. Inżynier popycha zespół, przekazuje swoje sugestie odnośnie nie tylko ustawień bolidu, ale także jego budowy. Ma wpływ na projektantów, techników, na współpracę między całym sztabem ludzi, który stoi za tworzeniem samochodu a kierowcą - tłumaczył Kubica. - Ważna jest także współpraca między inżynierem a zawodnikiem. Mi na razie układa się ona bardzo dobrze. Szkoda, że nie było tak w poprzednim sezonie - przyznał kierowca BMW Sauber i dodał, że zmiana na stanowisku jego inżyniera wyścigowego będzie miała pozytywny wpływ na tegoroczne wyniki.

Kubica jest zadowolony, bo o Cuquerelli opinie są dobre. Hiszpański "La Voz de Asturias" napisał nawet o nim artykuł pod tytułem "Cud-inżynier". Cuquerella miał wpływ na rozwój Super Aguri - jeden z najsłabszych zespołów w stawce - zdobył w minionym roku cztery punkty, co trzeba uznać za dobry wynik. - Wybieram konfigurację aerodynamiczną podczas weekendu Grand Prix, odpowiadam za dobór opcji elektroniki, dobór opon i zmiany strategii w trakcie wyścigu - opowiadał Cuquerella o swojej roli w Super Aguri. W BMW Sauber będzie podobnie.

- Na razie nie mieliśmy jeszcze okazji dłużej popracować nad dostrajaniem bolidu. Dogadujemy się jednak bardzo dobrze i nadajemy na zbliżonych falach - mówił Kubica o początkach współpracy z Hiszpanem. Pierwszy test możliwości zbliża się szybko - inaugurujące sezon Grand Prix Australii odbędzie się w dniach 14-16 marca. - Oczekuję pierwszego wyścigu z niecierpliwością, ale akurat dla nas początek sezonu mógłby być trochę później - stwierdził Polak, mając na myśli niezadowalającą formę samochodu. - W nowym bolidzie czuję się dobrze, choć chciałbym, żeby bolid się lepiej prowadził, żeby miał lepszą przyczepność - tłumaczy Polak. Wiemy już jednak, gdzie leży problem i będziemy nad nim pracować.

Celem BMW Sauber w tym roku są zwycięstwa. Faworytami są jednak Ferrari (Kimi Raikkonen, Felipe Massa) i McLaren (Lewis Hamilton, Heikki Kovalainen).