Sport.pl

Justyna Kowalczyk biegnie na podium

- Jeśli Justyna poradzi sobie ze zjazdem, bo jest szybki, to powinno być nieźle - mówi trener Aleksander Wierietielny. W sobotę o 14 w Libercu jego zawodniczka będzie jedną z faworytek biegu na 10 km stylem dowolnym.
Transmisja biegu w Eurosporcie.

Po chorobie, która dopadła Justynę Kowalczyk w styczniu (zapalenie zatok, a później krtani), pozostał niewielki ślad.

- Fizycznie jest dobrze przygotowana, bo ciężko pracowała latem. Poza tym inne biegaczki też chorowały, szanse będą więc równe - uspokaja Wierietielny.

Za rok w Libercu odbędą się mistrzostwa świata. Trener Wierietielny miał nadzieję, że on i zawodniczka dobrze poznają trasy. Niestety, pogoda pokrzyżowała plany.

- Przygotowali tylko dwa kilometry, więc zawodniczki pokonają pięć pętli z jednym solidnym podbiegiem i jednym dość stromym zjazdem. Na razie nazwozili śniegu, skąd się tylko dało, ale jest tak ciemny, że wygląda, jakby zawodniczki biegały po gołej ziemi. Cały czas pracują jednak armatki, żeby po sztucznym naśnieżeniu zrobiło się biało - opowiada Wierietielny.

Jedyny problem jest taki, że nie ma miejsca, na którym zawodniczki mogłyby testować, czy narty są dobrze nasmarowane, czy źle. - Liczyć się będzie intuicja naszego serwismena, da sobie radę - mówi Wierietielny.

Polska biegaczka jest na czwartym miejscu w klasyfikacji generalnej PŚ. Różnice są minimalne, Kowalczyk mówi, że jeden start może odmienić wszystko, choć do końca sezonu zostało jeszcze dziewięć wyścigów. Na razie poza zasięgiem wydaje się być Finka Virpi Kuitunen.

- Jest bardzo mocna - mówi Wierietielny pytany, czy Justyna może odrobić do niej 250 punktów. Poproszony o odpowiedź na pytanie, odpowiada wymijająco.

Ale Kowalczyk może rywalizować nie tylko o Kryształową Kulę w klasyfikacji generalnej. W klasyfikacji biegów na dystansach różnice są minimalne.

Kilkanaście godzin po sobotnich zawodach ekipa polskich biegaczy wyjedzie do szwedzkiego Falun. Podróżować będą samochodami.

- To 1500 km, ale jak wyjedziemy w niedzielę o czwartej-piątej rano, to w poniedziałek wieczorem Justyna już będzie mogła wyjść na trening. Będziemy tam szybciej niż samolotami - mówi Wierietielny. Pewne więc już jest, że Kowalczyk nie wystartuje w niedzielnych sprintach drużynowych.

Na przełomie lutego i marca biegacze i biegaczki startować będą w Szwecji (Falun, Sztokholm), Finlandii (Lahti) i Norwegii (Drammen, Oslo). Zakończenie sezonu od 14 do 16 marca we włoskim Bormio.

Czołówka PŚ (po 22 z 31 konkurencji):

1. Virpi Kuitunen (Finlandia) 979 pkt; 2. Charlotte Kalla (Szwecja) 830; 3. Astrid Jacobsen (Norwegia) 770; 4. Justyna Kowalczyk 729; 5. Arianna Follis (Włochy) 723; 6. Petra Majdić (Słowenia) 645.

Klasyfikacja PŚ na dystansach:

1. Kuitunen 371; 2. Kowalczyk 363; 3. Valentyna Szewczenko (Ukraina) 346; 4. Jacobsen 332; 5. Kalla 304;