Agnieszka kontra Ula: "Wszyscy chcemy takiej próby"

Jeśli Urszula Radwańska wygra we wtorek na turnieju w Dausze z Włoszką Tathianą Garbin, to w kolejnej rundzie zmierzy się ze swoją starszą siostrą Agnieszką.
Agnieszka Radwańska wygrała w poniedziałek z Japonką Akiko Morigami 7:5, 6:0 i awansowała do II rundy turnieju Qatar Total Open z pulą nagród 2,5 mln dol., jednej z największych imprez w kobiecym kalendarzu tenisowym.

Los sprawił, że jeśli we wtorek 17-letnia Urszula (WTA 211.) upora się z Włoszką Tathianą Garbin (WTA 36.), to w środę w II rundzie dojdzie do elektryzującego pojedynku polskich sióstr.

- To byłoby wydarzenie bez precedensu. Agnieszka i Ula naprzeciw siebie w turnieju z pulą nagród 2,5 mln dol.! Wszyscy bardzo byśmy chcieli takiej próby sił, ale będzie ciężko. Garbin to bardzo mocna i doświadczona tenisistka. Ula musiałaby zagrać rewelacyjnie - mówi Victor Archutowski, menedżer sióstr Radwańskich.

- W zawodowym turnieju WTA jeszcze ze sobą nie grałyśmy, zdarzały się mecze w juniorach czy cyklu futures i zazwyczaj to ja byłam górą. To byłby pierwszy pojedynek o taką stawkę. Na razie jednak nie myślę o tym, że mogłybyśmy grać ze sobą. Ula dobrze grała w eliminacjach, niech przejdzie pierwszą rundę - mówiła Sport.pl Agnieszka przed meczem z Morigami.

- Ula zagrała dwa bardzo dobre mecze w eliminacjach. Rywalki nie były może z najwyższej półki [Katie O'Brien i Kyra Nagy], ale łatwe zwycięstwa dodały jej pewności. Już teraz wiadomo, że dzięki nim awansuje do pierwszej 200 rankingu - podkreśla Archutowski.

Agnieszka w poniedziałkowym meczu z Morigami po raz pierwszy grała jako 20. tenisistka świata. Awans był możliwy dzięki Francuzce Amelie Mauresmo, która nie wystartowała w imprezie w Antwerpii i straciła 275 pkt, bo rok wcześniej wygrała tam turniej.

- Nie myślę tak bardzo o numerach. Na tym poziomie jedno miejsce w górę czy w dół nie ma znaczenia. Nie spędzam czasu na liczeniu punktów i ile zawodniczek jest jeszcze przede mną. Moim celem jest dobra gra - podkreśla Agnieszka, która w kolejnej rundzie (o ile pokona Ulę lub Garbin) jest na kursie kolizyjnym z trzecią w światowym rankingu Serbką Aną Ivanović.

- Losowanie nie było zbyt udane - wzdycha Radwańska.

Polka w Katarze jest już od tygodnia, ale nie miała za bardzo czasu na zwiedzanie. - Ciągle tylko hotel i kort. Widoki są piękne, mimo że Dauha jest w ciągłej budowie. To miasto turystyki i biznesu, ale kobiety chodzą opatulone, a mężczyznom nie pozwala się wchodzić do restauracji w krótkich spodniach - opowiada Agnieszka.

Dużym wydarzeniem w światowym tenisie jest występ w Katarze Shahar Peer. To pierwsza wizyta tenisistki z Izraela w tym arabskim kraju, który od lat nie utrzymuje stosunków dyplomatycznych z Tel Awiwem. Peer była ostrzegana przez własne władze, żeby nie ryzykować wyjazdu, ale nie posłuchała. Ma silną obstawę. - To jest sport, a nie polityka, więc mam zamiar zagrać, tym bardziej że to bardzo ważny turniej - mówiła Peer. Wczoraj pokonała 6:3, 6:4 Słowenkę Andreję Klepac i awansowała do II rundy.

Najwyżej rozstawione tenisistki, m.in. Ivanović, Swietłana Kuzniecowa i Maria Szarapowa, zaczynają grę dopiero od drugiej rundy. W pierwszej mają wolny los. Relacje z Kataru w Eurosporcie.

Turniej WTA w Dausze. I runda singla:

A. Radwańska (Polska, 16) - A. Morigami (Japonia) 7:5, 6:0; S. Peer (Izrael, 12) - A. Klepac (Słowenia) 6:3, 6:4; V. Zvonareva (Rosja) - A. Rodionova (Rosja) 6:3, 6:0; M. Nicukescu (Rumunia) - J. Ditty (USA) 6:1, 6:4; V. Razzano (Francja) - S. Tiantian (Chiny) 6:7 (5-7), 7:6 (2-7), 6:3; S. Bammer (Austria, 15) - A. Nakamura (Japonia) 6:1, 6:3.