Sport.pl

Zwycięstwo Radwańskiej godne Szarapowej

Agnieszka Radwańska wygrała ćwierćfinałowy thriller z Dominiką Cibulkovą. W walce o finał turnieju Katar Total Open w Dausze Polka zmierzy się z Marią Szarapową. Początek meczu o godzinie 16:00


.I setII setIII set
Agnieszka Radwańska666
Dominika Cibulkova474
Spotkanie miało dramatyczny przebieg. Już w trzecim gemie Słowaczka przełamała Polkę i prowadziła 3:1. Agnieszka popełniała proste błędy, próbowała nadrabiać techniką, ale w wietrznych warunkach skróty nie były najlepszym rozwiązaniem. Cibulkova serwowała równie słabo jak Radwańska, dzięki czemu Polka dwukrotnie przełamała serwis Słowaczki i wygrała 6:4.

Inna sprawa, że Polka miała w nogach o jeden mecz mniej od rywalki (w trzeciej rundzie Ana Ivanović zrezygnowała z gry przeciwko Polce powodu kontuzji kostki). Wydawało się więc, że Radwańska pójdzie za ciosem. Jednak szybka i zawzięta Cebulkova z konsekwencją rzemieślniczki grała w swoim stylu, niemal wyciskając łzy z krakowianki. Jedna z najniższych zawodniczek świata (161 cm) prowadziła już 5:1, ale wtedy Polka złapała wiar w żagle. Po smeczu przeciwniczki Radwańska popisała się błyskotliwym returnem, który wyraźnie dodał jej skrzydeł. Dogoniła rywalkę na 5:5 i obydwie przełamały się nawzajem. Tie-break od początku należał jednak do bezbłędnej Cibulkovej.

Słowaczka grała solidny, ale prosty tenis. Za to Agnieszka próbowała przeciwstawić się technicznymi fortelami. Na domiar złego na początku decydującej partii Polce odnowiła się kontuzja stopy. Trzeci set z rzędu Radwańska przegrywała 1:3. Jednak po przerwie medycznej Polka wróciła na kort jak nowo narodzona. Wreszcie przyniosły skutek długie wymiany, które wyraźnie zmęczyły Cibulkovą. Wystarczyło przyspieszenie gry, odrobina dokładności i Polka zwyciężyła 6:4, 6:7(1), 6:4.

Za awans do półfinału Radwańska zarobiła 107 tysięcy dolarów i 210 punktów do rankingu WTA.

Teraz krakowianka stoczy batalię o finał z Rosjanką Marią Szarapową. Będzie to trzecie starcie Polki z najbogatszą tenisistką świata.

W ubiegłym sezonie zawodniczki stoczyły ze sobą dwa trzysetowe pojedynki. W Stambule wygrała druga wówczas na świecie Szarapowa, natomiast w trzeciej rundzie US Open Radwańska niespodziewanie odprawiła rywalkę z kwitkiem. Wygrała 6:4, 1:6, 6:2 budząc entuzjazm kibiców i uznanie nowojorskich dziennikarzy. Od tamtej porażki Szarapowa przegrała jeszcze tylko dwa mecze, a w tym sezonie nie zeszła jeszcze z kortu pokonana (w 11 kolejnych spotkaniach straciła zaledwie seta!).

Miesiąc temu Rosjanka triumfowała w Australian Open. - Nie miała przeciwniczki godnej siebie. Była w wyśmienitej formie, wręcz nie do zatrzymania - komentowała Agnieszka. Na początku kariery Szarapowa porównywana była do Anny Kurnikowej, ale w przeciwieństwie do rodaczki z każdym turniejem potwierdza, że potrafi grać.

Ale nie tylko. Ładny uśmiech Rosjanki kosztuje kilka milionów dolarów. Najbogatszą zawodniczkę świata kochają sponsorzy i kibice, ale nie światek tenisowy. - Trzyma się z boku. Jest gwiazdą, więc reszta ją nie obchodzi - mówi Radwańska.

Kontrowersje wokół Rosjanki to głównie wina jej ojca. Jurij Szarapow słynie z głośnych reakcji na trybunach i wygłaszanych publicznie prowokacyjnych opinii na tematy wokółtenisowe. W Melbourne wykonywał gesty podcinania gardła w stronę Justine Henin, z którą grała jego córka.

Jeśli Radwańska wygra w Dausze z Rosjanką podetnie marketingową gałąź, na której opiera się turniej organizowany przez katarskich szejków. W puli nagród jest 2,5 miliona dolarów, a mimo to gwiazdy potraktowały imprezę jak wakacje. Odpadły już Sania Mirza, Swietłana Kuzniecowa i Venus Williams, a z imprezy wycofała się Ana Ivanović.

Awans do finału wyceniony jest na 211 tys. dolarów i 325 punktów do rankingu WTA.