Sport.pl

Inter ratuje punkt w końcówce

W meczu na szczycie Serie A Inter zremisował na własnym boisku z Romą 1:1. Jeden punkt dla lidera uratował Zanetti w 88. minucie spotkania
Do końca sezonu Serie A pozostało 13. kolejek, a druga w tabeli Roma traci dziewięć punktów do Interu. Środowe spotkanie było doskonałą okazją do zmniejszenia dystansu i stołeczni gracze prawie odnieśli sukces.

Przyjezdnych na prowadzenie wyprowadził zawsze niezawodny Francesco Totti, który w 38. minucie skutecznie przeciął dośrodkowanie Maxa Tonetto. Wynik ten utrzymywał się do 88 minuty, kiedy wyrównał Zanetti strzałem zza linii pola karnego. Minutę wcześniej sprytnie głową uderzał Hernan Crespo i świetnie bronił Alessandro Doni, ale przy strzale Zanettiego nie miał szans.

Roma przez znaczną część drugiej połowy grała z przewagą jednego zawodnika, po tym jak z boiska zniesiono obrońcę Maxwella, Roberto Mancini - trener Interu- wykorzystał limit zmian i nie mógł wprowadzić nowego zawodnika.

Obie drużyny mecz jednak kończyły z taką samą ilością zawodników, bowiem w 84. minucie czerwoną kartkę (po niesłusznej, drugiej żółtej) otrzymał Philippe Mexes. Wówczas gospodarze jeszcze śmielej zaatakowali i pierwsze, ale za to bardzo cenne trafienie w sezonie odnotował Zanetti.

- To był trudny mecz. Totti oddał pierwszy strzał i od razu zdobył gola, a to ustawiło grę. W drugiej połowie było ciężko po tym jak kontuzji doznał Maxwell, co jest dużą stratą dla zespołu - powiedział po meczu trener Interu Roberto Mancini. - Na szczęście udało się strzelić wyrównującą bramkę - zakończył Mancini.

Z kolei trener Romy był słusznie niezadowolony z decyzji sędziego. - Sędzia zachował się źle ponieważ drugiej kartki nie powinno być. W tamtej sytuacji nie było faulu - krytykował decyzję sędziego Luciano Saplletti.