Sport.pl

Kucharz na ostro: Leo traktuje nas jak ciemnogród

Z woli samego Leo Beenhakkera brazylijski pomocnik Legii Roger ma zostać Polakiem. Wczoraj w "Gazecie Wyborczej" nasz selekcjoner podał kilka powodów, według których powinniśmy być przychylni temu pomysłowi: "Bądźcie wreszcie realistami, świat się zmienił, stał się globalną wioską, mnóstwo młodych Polaków wyjechało, tak robią inne kraje, piłkarze mają wolność wyboru, taki jest współczesny futbol, jeśli nie chcecie tkwić w miejscu, musicie robić to samo".
Cenię Leo za jego dorobek piłkarski i uważałem od początku, że to będzie świetna sprawa dla piłkarzy reprezentacji praca z takim fachowcem. I szczerze przyznaję, że zazdroszczę im takiego trenera. Jednak w kwestii przyznania obywatelstwa Rogerowi jestem odmiennego zdania. Argumenty, jakimi posługuje się nasz selekcjoner, świadczą o tym, że traktuje nasz kraj i środowisko piłkarskie jak ciemnogród. Nieograniczona tolerancja rodem z Holandii jest znana na całym świecie i wywodzi się z historii tego kraju.

Kupcy z Amsterdamu już w XVII w. wiedzieli, że tolerując, można więcej zarobić, niż trzymając się surowych norm i wartości. Nie będę podawał przykładów, co się toleruje w kraju tulipanów, bo wykroczyłbym poza ramy sportu. Każdy kibic pamięta jednak, że Ebi Smolarek miał kiedyś kłopoty przez tę tolerancję. Nie wszystko można przenieść na nasz grunt. Spędziłem za granicą wiele lat, podróżuję nadal i wcale nie uważam, że powinniśmy w każdej kwestii czerpać wzorce z tzw. Zachodu. Według mnie własna tożsamość jest ważniejsza niż kilka srebrników więcej. Może rodziłoby się u nas więcej talentów piłkarskich, gdybyśmy z Holandii zaczerpnęli pomysł urlopu owulacyjnego na spłodzenie dziecka!!! I u każdego, kto korzystałby z urlopu, na ścianie sypialni wisiałyby plakaty Cruyffa, van Bastena, Maradony, Zidane'a

Bądźcie tolerancyjni.

Cezary Kucharski - były reprezentant polski, obecnie właściciel portalu Legia.com i piłkarski menedżer.