Sport.pl

Boruc znów narozrabiał w Szkocji

Artur Boruc atakuje szkockich sędziów, bo zdaniem polskiego bramkarza traktują Celtic gorzej niż jego rywali
Po sobotnim wyjazdowym zwycięstwie 2:0 nad Hibernianem Boruc dostał żółtą kartkę za to, że ostentacyjnie cieszył się przed kibicami rywala. Sędzia Iain Brines uznał to za prowokację. Trener Celticu Gordon Strachan oskarżył arbitrów, że jego zespół jest traktowany przez nich ostrzej.

Strachan dostał upomnienie od szkockiej ligi, ale Boruc poparł trenera. - Bez pozwolenia sędziów nie możesz cieszyć się na swój sposób, kiedy masz na to ochotę. W zasadzie nic nie możesz robić bez ich pozwolenia - powiedział "Daily Record" Polak, który już parę razy był karany za kontrowersyjne zachowanie.

- Kiedy ktoś nas pokona, może biegać dookoła stadionu jak podczas narodowego święta. Wygląda na to, że my tak nie możemy - mówił Strachan tuż po meczu z Hibernianem. - Jeśli pokażcie nam regulamin i powiecie, że nie możemy oklaskami dziękować kibicom, to wtedy nie będziemy tego robić - zakończył trener Celticu.

- Bez kary dla Boruca pewnie się nie obędzie - mówi "Gazecie" dziennikarz "Daily Record".

Tak cieszył się Boruc