Sport.pl

Łukasz Pałucha: Dlaczego Lechia zagra w ekstraklasie

Dla większości piłkarzy będzie to największy sukces w karierze. Dla Dariusza Kubickiego - największe osiągnięcie w pracy trenera. A dla działaczy największy sukces w ich pracy - pisze Łukasz Pałucha z ?Gazety Wyborczej?
1. Lechia awansuje do I ligi, gdyż jest po prostu... dobra. Nie ma w niej głośnych nazwisk i wielkich gwiazd, ale do II ligi trafiają głównie gwiazdy upadłe, które często dezorganizują zespół (wysokie zarobki, brak motywacji itp.). Lechia to w dużej mierze piłkarze głodni sukcesów, którzy wielką piłkę mają przed sobą. Wołąkiewicz, Kasperkiewicz, Rogalski, Buzała, Rybski czy Wiśniewski to zawodnicy o dużym potencjale, już ograni, którzy będą się dalej rozwijać tylko grając w ekstraklasie. Im motywacji na pewno nie zabraknie. Poza tym piłkarze wydają się być dobrze dobrani pod względem charakterów - w zespole panuje dobra atmosfera.

2. Lechię trenuje Dariusz Kubicki. Na razie szkoleniowiec niespełniony, bo wicemistrzostwo z Legią to jednak tylko... wicemistrzostwo. Ma więc sporo do udowodnienia. Kubicki marzy nawet o tym, żeby zagrać z Lechią w ekstraklasie już na Baltic Arenie. Niewiele mówi on o swoim warsztacie trenerskim, nie przechwala się, nie bryluje w mediach, ale sumiennie wykonuje swoją robotę. Równie szybko jak zmienił grę Lechii, zdobył też zaufanie kibiców. Dawno już nazwisko trenera nie było skandowane tak często jak Kubickiego.

3. Okoliczności są sprzyjające. Ze względu na kary za korupcję znów zwiększona będzie liczba drużyn, które awansują do ekstraklasy. Co prawda zdegradowane zespoły rękami i nogami bronią się przed wykonaniem kary, ale wydaje się, że nic nie wskórają. Oznacza to, że powinny awansować cztery drużyny, a biorąc pod uwagę fuzję Śląska Wrocław z Groclinem Grodzisk - nawet pięć.

4. Lechia jest coraz silniejsza organizacyjnie. Prezes Maciej Turnowiecki i dyrektor Błażej Jenek to ludzie początkujący w swoim fachu, ale pokazujący, że potrafią rządzić klubem tak trudnym do rządzenia jak Lechia. Dla większości kibiców działacz klubowy kojarzy się z niereformowalnym dziadkiem, a w Lechii rządzi młodość i świeże spojrzenie. Ale nie może być inaczej, bo obecna Lechia także jest młodym klubem, który niedawno rozpoczynał swoją nową drogę od klasy A. Lechia cały czas zmienia się na lepsze, bo zebrali się ludzie, którzy dbają o jej wizerunek. Prezentacje drużyny przed każdą rundą, sklepik z pamiątkami dla kibiców, tramwaj w biało-zielonych barwach i wiele innych akcji marketingowych. O Lechii mówi się dużo, o Lechii mówi się dobrze.

5. Podobnie jak klub, zmienia się stadion przy ul. Traugutta, jeszcze do niedawna piłkarski skansen. Jest oświetlenie, sztuczne boczne boisko, w budowie są trawiaste boiska treningowe. Stadion przygotowywany jest do ekstraklasy. Wkrótce zrobiona zostanie podgrzewana płyta boiska, pojawią się nowe krzesełka, nagłośnienie, system monitoringu.

6. Lechia jest klubem stabilnym finansowo. Może liczyć na pomoc miasta. To ze środków miejskich remontowany jest stadion, to dzięki wsparciu miasta Lechia zyskuje kolejnych sponsorów. I wreszcie to z pomocą miasta w Lechii utworzona zostanie spółka akcyjna, która sprawi, że klub będzie w pełni profesjonalny. Klub nie jest pozostawiony samemu sobie i choć na razie jego budżet nie powala na kolana, to jest stabilny.

7. Lechia ma wielu oddanych kibiców, dla których warto się starać. Fuzja Śląska z Groclinem to ostateczny przykład, że skończył się już czas zespołów z małych miast, na mecze których przychodzi po tysiąc widzów. Przyszłością futbolu są kluby, które mają mnóstwo kibiców. Takie właśnie jak Lechia.