Piotr Mandrysz rywalizuje z dawnym przełożonym

Trenerowi Piasta Gliwice bardzo zależy na zwycięstwie nad Wartą Poznań, bo szkoleniowcem tej drużyny jest jego świetny znajomy Bogusław Baniak.
- Poznaliśmy się w 1992 roku, gdy trafiłem jako piłkarz do Pogoni Szczecin, gdzie Bogusław Baniak był trenerem. Zdarzyło się później nawet, że byłem jego asystentem - przypomina Piotr Mandrysz, szkoleniowiec Piasta. Baniak podkreśla, że mecz Warty z Piastem będzie miał dla obu trenerów dodatkowe znaczenie. - Dobrze wiem, że on szykuje się na ten mecz, także myśląc o nim w kontekście pojedynku między nami. I wcale się nie dziwię, bo jak ja byłem młodszy i grałem z zespołem prowadzonym przez Leszka Jezierskiego, to też byłem strasznie nabuzowany - mówi trener zielonych.

Mandrysz nie ma żadnych kompleksów wobec byłego przełożonego. - Już kiedyś się spotkaliśmy na trenerskich ławkach. Prowadzona przeze mnie Arka Gdynia ograła jego Pogoń, więc jest 1:0 dla mnie. Nie chciałbym jednak, aby ten mecz traktować w kategoriach pojedynku uczeń - mistrz, bo nie czuję się uczniem ani... mistrzem - uśmiecha się trener Piasta. W naszym zespole nie zagrają kontuzjowani Rafał Andraszak i Marcin Adamek. Lekki uraz odniesiony w meczu z Lechią Gdańsk wyleczył już Mirosław Widuch. - Warta ma nóż na gardle, dlatego nie możemy być pewni zwycięstwa. Mamy w sobie dużo pokory - twierdzi Mandrysz. Początek meczu w niedzielę o godz. 12.