Sport.pl

Czy był przekręt z losowaniem biletów Euro? PZPN zaprzecza

Dlaczego tak wiele osób dostało w losowaniu po kilka wejściówek na mecze Polaków na Euro 2008?
"Ratujcie! To jakiś przekręt! W regulaminie było, że można wylosować tylko jeden bilet na mecz, a na liście wygranych jest mnóstwo powtarzających się nazwisk!" - takie głosy pojawiają się na forach internetowych po losowaniu biletów na mecze Polaków z puli PZPN.

"Jak to możliwe, skoro w losowaniu wzięło udział ponad milion zgłoszeń?" - pytali internauci.

Sprawdziliśmy, i rzeczywiście, np. Wojciech A. występuje na liście zwycięzców opublikowanej na stronie www.kupbilet.pl cztery razy, Tomasz C. też cztery razy. Takich osób, które wylosowały po trzy-cztery bilety, jest co najmniej kilkaset.

Co na to PZPN? - To nieporozumienie wynikające z nieznajomości regulaminu. Każdy kibic mógł wziąć udział nawet w 21 losowaniach. W grę wchodziły bowiem bilety na trzy mecze grupowe i cztery bilety warunkowe na ćwierćfinał, półfinał i finał. Cztery, bo nie wiadomo jeszcze, gdzie będzie mecz ćwierćfinałowy - w Bazylei czy w Wiedniu. Wszystko to było losowane osobno z rozbiciem na trzy kategorie cenowe, co daje 21 losowań. Zasada była taka, że można było wylosować bilet na tylko jeden mecz grupowy, ale na warunkowe nie było już ograniczeń - mówi Zbigniew Koźmiński, rzecznik PZPN. - Jeśli na liście jakieś nazwisko występuje więcej niż raz, to oznacza, że dana osoba wylosowała właśnie kilka biletów warunkowych i co najwyżej jeden grupowy - dodaje Koźmiński.

Skontaktowaliśmy się z portalem Kupbilet.pl, gdzie przedstawiono nam identyczną argumentację. To, że nazwiska się powtarzają, wynika też z tego, że o bilety warunkowe starało się znacznie mniej osób niż o mecze grupowe. Jeśli w tych drugich trzeba było być jedną osobą z miliona, to w walce o finał czy półfinał prawdopodobieństwo wylosowania było większe. Cześć z powtarzających się nazwisk to są wyłącznie bilety warunkowe - nie zostaną zrealizowane, jeśli Polacy nie wyjdą z grupy.

PZPN twierdzi, że nie ma też mowy o błędzie systemu komputerowego - ten sam program wykorzystano przy losowaniu wejściówek na mundial w Niemczech.

Związek pomstuje za to na spekulantów. - Proszę wejść na portal Allegro i zobaczyć co się tam dzieje. Kwitnie nielegalny handel biletami, które ktoś właśnie wylosował w PZPN. Niektórzy zarejestrowani nigdy nie mieli zamiaru jechać na Euro. Od początku zależało im na łatwym zarobku - denerwuje Koźmiński.

Żeby nie łamać regulaminu, sprzedawcy dodają bilety do zapalniczek czy proporczyków. Ceny takich gadżetów z biletem na dokładkę osiągają po kilka tysięcy złotych. - Zapytamy prokuraturę, czy możemy jakoś temu przeciwdziałać, ale obawiam się, że nie jest to sprzeczne z prawem - kończy Koźmiński.

Prawdopodobnie przed świętami PZPN będzie losował jeszcze dodatkową pulę 1000 biletów, którą dostał od UEFA. W losowaniu wezmą udział osoby już zarejestrowane w systemie.



Bilety na Euro możesz kupić na Allegro

Więcej o: