"Boniek zachowuje się jak tchórz, rzucający kamieniami zza węgła"

PRZEGLĄD PRASY. Zbigniew Boniek zarzuca sztabowi Leo Beenhakkera, że źle rozegrał sprawę pozyskana do reprezentacji Polski Roberta Acquafreski. Mówi wprost: - Cała ta wyprawa to kabaret. W wywiadzie dla gazety "Polska the Times" Dariusz Dziekanowski, wysłannik Beenhakkera do Włoch odpowiada na zarzuty.
Acquafreca: Dziękuję Polsce

Według Dziekanowskiego sprawa została rozwiązana jak należy. Twierdzi, że spotkał się z piłkarzem, obejrzał mecz, umówił się na telefon, kiedy Acquafreca podejmie decyzję. Dał mu czas. - Co więcej mogliśmy jeszcze zrobić? - pyta Dziekanowski. Zdaniem Zbigniewa Bońka można było. Do Włoch osobiście powinien polecieć Leo Beenhakker a cała wyprawa do Cagliari wyglądała raczej jak kabaret a nie poważne podejście do sprawy. Drugi trener reprezentacji Polski pyta dalej: - Zastanawiam się nad prawdziwą rola Zbyszka w tej sprawie. Czy on chce pomóc kadrze, czy wręcz przeciwnie, chce w niej jątrzyć? W jednej gazecie mówi, że Robert podejmie decyzję w kwietniu, w innej, że już w tej chwili wie, na co zdecydował się piłkarz. Czy to przypadkiem nie jest kabaret? Nie wiem, coś się nie podoba Bońkowi w naszym postępowaniu. A jeśli zna decyzję Roberta, to dlaczego jej nie ujawni? Krytykując nas, zachowuje się jak tchórz, rzucający kamieniami zza węgła.

Odpowiedź Bońka

- Nie będę komentować epitetów wygłaszanych pod moim adresem przez Darka. Przyznam tylko, że nie wiem, skąd bierze się jego nerwowość. - mówi. - Nie mam żadnego interesu w tym, żeby Acquafresca grał dla Polski. Nie jestem jego menedżerem. Po prostu uważam, że powinniśmy zrobić wszystko, aby nie stracić piłkarza o takim potencjale. - podtrzymuje swoje zdanie Boniek.

Boniek: W sprawie Acquafreski popełniono mnóstwo błędów

Czy Polacy zrobili wszystko, co mogli, by przekonać Acquafreskę?