Sport.pl

Serie A: Policja kłamała ze strachu

PRZEGLĄD PRASY. Policja wstrzymała się z potwierdzeniem informacji o śmierci jednego z chuligańskich kibiców Parmy, by nie wywołać spirali przemocy i kolejnych zamieszek chuliganów określających siebie mianem piłkarskich kibiców - pisze ?Rzeczpospolita?.
Przed ostatnim meczem ligowym Juventusu z Parmą, jedna ze zorganizowanych grup kibiców "Starej Damy" wybrała się autobusem na mecz. Około godziny 13:00 fani Juventusu zatrzymali się w miejscowości Astii na postój. Nieszczęśliwie chwilę później na ten sam parking wjechały dwa autokary z kibicami Parmy, którzy jak tylko wysiedli z pojazdu zaatakowali tych z Juventusu. Ci z kolei ratując się uciekli do autobusu. Kiedy kierowca ruszał pod kołami zginął kibic - chuligan Parmy. Jak się później okazało człowiek ten był znany policji. Ofiara to 28-letni Matteo Bagnaresi, który wybrał się na pierwszy mecz po trzech latach zakazu stadionowego...

Cztery miesiące temu również na autostradzie miała miejsce podobna sytuacja z kibicem Lazio, który został zastrzelony na Autogrillu przez policjanta. Wywołało to zamieszki w Rzymie. Policja nauczona doświadczeniem z poprzednich miesięcy kłamała do późnych godzin wieczornych, mówiąc, że był to nieszczęśliwy wypadek. Włoskie media komentują zdarzenie twierdząc, że Bagnaresi padł ofiarą bandyckiej, futbolowej subkultury, a o kłopoty prosił się sam.