Sport.pl

Radwańska już myśli o Paryżu: nigdy tam nie wygrała

Agnieszka Radwańska rozpoczęła przygotowania do wielkoszlemowego Rolanda Garrosa. W tym tygodniu gra w amerykańskim Amelia Island pierwszy turniej na nawierzchni ziemnej
Radwańska ostatni tydzień spędziła na treningach w Miami. Wczesna porażka w imprezie Sony Ericsson Open z Portugalką Michelle Larcher de Brito spowodowała, że 19-letnia Polka miał dużo wolnego czasu i wykorzystała go na przyzwyczajanie się do nawierzchni ziemnej. To właśnie na takich kortach rozgrywany jest Roland Garros. Drugi w roku turniej wielkoszlemowy rusza w Paryżu pod koniec maja. Radwańska chce dobrze zaprezentować się w stolicy Francji, bo to jedyny Wielki Szlem, w którym na razie nie odnosiła seniorskich sukcesów - rok temu w debiucie odpadła w pierwszej rundzie.

Pierwszym testem będzie dla Polki zaczynający się dziś turniej z pulą nagród 600 tys. dol w Amelia Island, gdzie Polka jest rozstawiona z numerem siódmym i w pierwszej rundzie ma wolny los. Rywalizację zacznie od drugiej rundy prawdopodobnie w środę. Jej rywalką będzie zwyciężczyni meczu między Argentynką Giselą Dulko (WTA, 48), Rumunką Ediną Gallovits (WTA, 62). Spośród rozstawionych zawodniczek w ćwiartce Agnieszki znalazły się m.in. Amelie Mauresmo, Viktoria Azarenka i Anna Czakwetadze, na którą może wpaść dopiero w ćwierćfinale.

- Losowanie jest dobre, bo szczerze mówiąc w ogóle nie spodziewałem się, że Agnieszka będzie miała wolny los w pierwszej rundzie. Z moich obliczeń wynikało, że będzie rozstawiona z dziewiątką i będzie musiała grać od pierwszej rundy. W ciągu ostatnich trzech tygodni Agnieszka grała tylko jeden mecz, więc powinna być wypoczęta i dobrze przygotowana - mówi "Gazecie" Victor Archutowski, menedżer sióstr Radwańskich, który pod koniec poprzedniego tygodnia wrócił z Miami. - W Amelia Island Agnieszka zagra na mączce, ale nie będzie to taka sama nawierzchnia co w Paryżu. Amerykanie grają na zielonej mączce, która jest czymś pośrednim między kortem twardym, a ziemnym. To znacznie szybsze korty niż te, na których gra się w Europie - wyjaśnia Archutowski, który na Florydzie prowadził też negocjacje w sprawie kontraktu odzieżowego dla Radwańskiej. - Negocjacje trwają. Nic więcej na razie nie mogę powiedzieć - ucina menedżer.

Radwańska została w USA z mamą Katarzyną. Ojciec i trener Agnieszki Robert jest w Europie z młodszą córką Urszulą. W przyszłym tygodniu jedzie z nią do Francji, gdzie 17-letnia siostra naszej najlepszej tenisistki zagra w turnieju w Saint-Malo (pula nagród 100 tys. dol).

W dzisiejszym nowym notowaniu rankingu WTA Agnieszka powinna utrzymać 16. pozycję. Wprawdzie wyprzedzą ją Węgierka Agnes Szavay i Rosjanka Wiera Zwonariewa, ale za Polkę spadną Francuzka Tatiana Golovin i Czeszka Nicole Vaidisova. Radwańska, mimo tak wczesnej porażki w Miami, miała nawet szansę na awans do najlepszej piętnastki na świecie, ale uniemożliwiła to Zwonariewa, która w Miami doszła aż do półfinału i minimalnie wyprzedziła Polkę.

W przyszłym tygodniu Radwańska ma w planach grę w kolejnej imprezie na zielonej mączce w Charleston (pula nagród 1,3 mln dol) w Karolinie Południowej. Potem wraca do Europy, by pod koniec kwietnia pojawić się w Warszawie na pokazowym turnieju Suzuki Masters, gdzie wystąpi u boku m.in. Lindsay Davenport, Jeleny Dementiewej i Marii Kirilenko. - Kolejne plany Agnieszki to duże turnieje w Berlinie, Rzymie i na końcu Roland Garros - mówi Archutowski.

Liczba Radwańskiej

0 - seniorskich meczów na Rolandzie Garrosie w Paryżu wygrała Polka. W zeszłorocznym debiucie przegrała niespodziewanie w I rundzie z Włoszką Marą Santangelo. Radwańska wygrała za to French Open jako juniorka - udało jej się to w 2006 r.