Sport.pl

Finał dla Wkręt-metu!

Wielka euforia - tak w skrócie można podsumować to, co działo się wczoraj wieczorem w hali w Częstochowie. Wyrównany był tylko drugi set, w dwóch pozostałych goście nie mieli nic do powiedzenia. - To był koncert w wykonaniu kapeli trenera Radosława Panasa - komentowali fani AZS.
- Zasłużyliśmy na ten medal jak nikt inny. Cały sezon graliśmy dobrze, a po wygranej w Pucharze Polski chcieliśmy ukoronować sezon finałem. Srebrnym medalem nie możemy się jednak zadowolić. Zrobimy wszystko, by złoto trafiło do Częstochowy - emocjonował się skrzydłowy Marcin Wika. - Wierzyłem do końca, a dzisiaj byłem pewny wygranej - mówił dyrektor sportowy AZS Ryszard Bosek, który mimo poważnej choroby był z drużyną na wszystkich meczach półfinału.

Pierwsze finałowe mecze Wkręt-metu z PGE Skrą już w czwartek i piątek w Bełchatowie. Gra toczy się do trzech zwycięstw.