Paweł Słomiński: Medali nie obiecuję

W środę w Manchesterze rozpoczną się mistrzostwa świata w pływaniu na 25 metrowym basenie. W polskiej ekipie zabrakło Otylii Jędrzejczak, ale biało-czerwoni liczą na medale. Naszymi faworytami będą Mateusz Sawrymowicz.
Jaki cel stawiacie sobie przed mistrzostwami świata. Wiadomo, że nie jest to impreza docelowa...

Jest to start na zakończenie tego okresu przygotowań, tak naprawdę jedziemy szukać swojej szansy na dobry wynik. Liczę na to, że Korzeniowski, który pływa ostatnio świetnie na długim basenie, przełoży swoją formę na krótki basen. Jedziemy walczyć i szukać możliwości medalowych.

Wiemy, że nie lubi Pan tego pytania, ale z ilu medali będzie Pan zadowolony?

W ogóle nie myślę w tym momencie o medalach - proszę mi wierzyć. Największe szanse na podium ma wspomniany już Korzeniowski, nie bez szans jest też Mateusz Sawrymowicz. Pozostałym zawodnikom o medale walczyć będzie bardzo ciężko, raczej będą musieli się zadowolić albo miejscami finałowymi, albo nawet zakończą swój udział w półfinałach.

Proszę powiedzieć jak czuje się wielka nieobecna na mistrzostwach, czyli Otylia Jędrzejczak.

Czuje się dobrze, podjęła treningi w zeszły poniedziałek. W ciągu tygodnia zrobiła 13 jednostek treningowych o dużej objętości. Przepłynęła 85 kilometrów. W mistrzostwach Polski startowała tylko w sztafetach dla swojego zespołu AZS AWF Warszawa i muszę powiedzieć, że jestem zaskoczony. Na pierwszej zmianie sztafety w stylu zmiennym wystartowała w nietypowym dla siebie stylu - grzbietowym i otarła się o rekord Polski. W związku z tym uważam, że forma Otylii wraca bardzo szybko i jeśli tak będzie podchodziła do treningu jak w tej chwili, to naprawdę jestem optymistycznie nastawiony i ze spokojem możemy patrzeć na Igrzyska. Potrzeba nam tylko spokoju i ciężkiego treningu i forma wróci.

Ostatnie wyniki i na mistrzostwach Polski i wcześniejszych Europy nie nastrajają jednak optymistycznie. Możemy mówić o kryzysie w polskim pływaniu?

Raczej o zadyszce, która ma miejsce w tej chwili. Nigdy nie twierdziłem, że jesteśmy potęgą w pływaniu. Mamy kilka gwiazd i kilka gwiazdeczek, które przez kilka ostatnich lat bardzo skutecznie walczyły na arenie międzynarodowej. Mimo zadyszki cały czas wierzę, że o trzy medale olimpijskie jesteśmy w stanie powalczyć. Jędrzejczak, Korzeniowski i Sawrymowicz to gwiazdy pływania i w swoich konkurencjach powinni na podium się znaleźć. Na pewno nie będzie takiego worka medali jak podczas mistrzostw Europy. Trudno będzie nawet powtórzyć wynik sprzed roku z mistrzostw świata w Melbourne, gdy zdobyliśmy cztery medale, ale jeden w konkurencji nie olimpijskiej (złoto Przemysława Stańczyka na 800 metrów dowolnym).