Polonia gra z Podbeskidziem

- To najlepiej zorganizowana drużyna w II lidze - mówi o Podbeskidziu trener Polonii Warszawa Tomasz Strejlau. Dziś o 15 w Bielsku-Białej mecz obu drużyn. ?Czarne Koszule? mają za co zrewanżować się bielszczanom.
To ten zespół wiosną ubiegłego roku zatrzymał Polonię, która przedtem odniosła pięć zwycięstw i zaczęła poważnie myśleć o powrocie do ekstraklasy. W rundzie jesiennej tego sezonu Podbeskidzie sprawiło jeszcze większą niespodziankę - ograło "Czarne Koszule" na Konwiktorskiej. Gdyby nie kara minus sześciu punktów za udział w aferze korupcyjnej, dziś Podbeskidzie miałoby tylko jeden punkt mniej niż warszawska drużyna. A przecież potencjał tych drużyn jest nieporównywalny. W Bielsku gra jeden w miarę znany piłkarz (Grzegorz Pater), dwóch byłych pierwszoligowych przeciętniaków (Łukasz Gorszkow i Rafał Jarosz), a reszta to przeważnie zawodnicy z regionu. Niekoniecznie, jak widać, znane nazwiska, których nie brakuje w Polonii, gwarantują przyzwoity wynik.

Dla "Czarnych Koszul" równie wielką przeszkodą w osiągnięciu zwycięstwa, jak sam mecz z tym niezłym przeciwnikiem, jest gra na wyjeździe. Poza Warszawą Polonia odniosła tylko dwa zwycięstwa, a w tej rundzie jedno - z broniącym się przed spadkiem ŁKS Łomża. Do tego ostatnie mecze nie napawają nadzieją, nieszczęśliwy remis na własnym boisku z Wartą Poznań, porażka w prestiżowym pojedynku z Lechią Gdańsk i dwóch meczach Pucharu Polski z Zagłębiem Lubin. Polonia czeka na przełamanie.

A sytuacja w zespole daleka jest od ideału. - Nie jest dużo gorzej - cieszy się jednak trener Strejlau. Z kontuzjowanych zawodników zdolni do gry są dwaj obrońcy - Krzysztof Kazimierczak i Piotr Kulpaka. Nie pojechał za to do Bielska Krzysztof Michalski. On zagrał już przeciw Warcie, od pierwszej minuty w rewanżu z Zagłębiem, ale właśnie wtedy doznał kontuzji mięśnia czworogłowego. Lekarze nie potrafią ocenić, czy i ewentualnie jak długa przerwa czeka tego zawodnika.

Polonia nie ma przynajmniej kłopotu z piłkarzami ofensywnymi. Pojawił się nawet pewien problem bogactwa. W środę dwa gole w meczu z Zagłębiem strzelił znajdujący się do tej pory w beznadziejnej formie Grzegorz Piechna i prawdopodobnie zagra od pierwszej minuty. - Na pewno te dwie bramki pomogły zawodnikowi. Nie powiem dziś, czy w związku z tym wstawię go do składu - zapowiada Strejlau.

Młody trener Polonii nie chciał też odpowiedzieć na pytanie, kto stanie w bramce. Pierwszym bramkarzem był do tej pory Mariusz Liberda. Ale ostatnio chorował, poza tym w dotychczasowych meczach zawodził, popełniał koszmarne błędy, wskutek których zespół tracił punkty. Radosław Majdan pierwszy raz w tym sezonie wystąpił w meczu z Wartą. Nie miał wiele pracy, ale w tych momentach, kiedy musiał się wykazać, bronił pewnie, miał lepszy kontakt z obrońcami. To jest zbyt ważny mecz dla Polonii, by nowi trenerzy popełnili błąd również przy ustalaniu składu, których nie ustrzegł się ich poprzednik.

PODBESKIDZIE BIELSKO-BIAŁA - POLONIA WARSZAWA. Sobota, godz. 15 - ul. Rychlińskiego 19. Polonia: Radosław Majdan - Piotr Klepczarek, Piotr Kulpaka, Bartłomiej Konieczny, Lumir Sedlaczek - Daniel Mąka, Łukasz Piątek, Krzysztof Bąk, Radosław Gilewicz - Jacek Kosmalski, Grzegorz Piechna.