Sport.pl

Jak trener Putra znalazł Rogerów dla reprezentacji rugbistów

Stanislas Krzesinski, Yann Lewandowski, Donald Gargasson i Vincente Piniarski mają pomóc Polsce awansować do europejskiej czołówki rugby. Wszyscy czterej grają w czołowych francuskich klubach
Zamiast gry w kadrze Polski, artroskopia kolana

Polskie rugby przeżywa zapaść od lat 90., kiedy reprezentacja miała nawet szansę zagrać w bezpośrednich eliminacjach do Pucharu Świata. Kłopoty finansowe klubów, całkowite amatorstwo, brak szkoleniowców z prawdziwego zdarzenia, słabe zainteresowanie mediów oraz kiepskie wyniki kadry odstraszyły nawet nielicznych sponsorów.

Odbudową dyscypliny zajął się Tomasz Putra, trener pracujący na co dzień we Francji. Odkąd przejął kadrę, ta wygrywa mecz za meczem. Jeśli w sobotę w Koszalinie zwycięży Łotwę (początek o godz. 16.10, transmisja w Polsacie Sport), awansuje do wyższej dywizji europejskich rozgrywek, która jest przedsionkiem rywalizacji ostatnich finalistów Pucharu Świata - Gruzji, Rumunii i Portugalii.

Putra zaczął jednak myśleć o awansie do samej elity i wpadł na pomysł, by Polsce pomogli zawodnicy grający w czołowych klubach francuskiej ligi, jednej z najlepszych na świecie. Jak to możliwe?

- W rugby, by grać w reprezentacji, nie trzeba tylu korowodów, co z Rogerem dla piłkarskiej reprezentacji. Można nawet nie mieć polskiego paszportu. Wystarczyło, że ci chłopcy wskazali polskiego przodka do dwóch pokoleń wstecz - opowiada Jan Kozłowski, prezes Polskiego Związku Rugby. - Trener Putra ma doskonałe rozeznanie i szuka dalej. To nie są jacyś przeciętni gracze, ale europejska czołówka. Mają za sobą grę w młodzieżowych reprezentacjach Francji, a ponieważ trudno było im przebić się do pierwszej drużyny narodowej [półfinaliści ostatniego Pucharu Świata], zdecydowali się na grę dla biało-czerwonych.

Gargasson to podstawowy zawodnik młodzieżowej drużyny Clermont, lidera francuskiej ekstraklasy. Albi, zespół 32-letniego Krzesinskiego, broni się przed spadkiem, ale nowy reprezentant Polski ma w nim pewne miejsce. Trener Putra ma jeszcze jednego asa w rękawie. To Guilleme Pszonak, którego chce powołać dopiero na kluczowe mecze w wyższej dywizji.

Dzięki Putrze i Kozłowskiemu, na co dzień marszałkowi województwa pomorskiego z Platformy Obywatelskiej, kadrę ma wkrótce finansować znany i bogaty sponsor strategiczny. Kilka dni temu Polski Związek Rugby podpisał z Polsatem Sport umowę, dzięki której stacja pokaże wszystkie mecze kadry oraz najciekawsze spotkania ligowe do 2012 roku włącznie.

Roger w kadrze Leo Beenhakkera