Boruc: Z kadrą zajdę dalej niż z Celtikiem

PRZEGLĄD PRASY. Artur Boruc liczy na sukces podczas Euro 2008 i nie zgadza się z opinią, że Polska ma na mistrzostwach takie szanse, jak Celtic w Lidze Mistrzów. - Możemy być Barceloną. Ale każdy z 23 zawodników powinien jechać na te mistrzostwa z myślą o złotym medalu - mówi bramkarz polskiej reprezentacji w ?Przeglądzie Sportowym?.
Artur Boruc uważa, że Polacy na Euro muszą myśleć o złotym medalu, a nie tylko o wyjściu z grupy. - Nie można się zatrzymać w połowie drogi - mówi w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego". - Jestem spokojny, że trener nas odpowiednio zmotywuje i zmobilizuje - dodaje.

Bramkarz Celtiku odniósł się do sprawy Rogera, który we wtorek dołączył do szerokiej kadry na Euro. - Skoro to człowiek, który ma pomóc drużynie, to czy się nazywa Roger Guerreiro, czy Mateusz Przewiśnik, nie ma znaczenia. Najważniejsza jest drużyna. Jedziemy do Austrii i Szwajcarii, żeby coś wreszcie wygrać - mówi.

Boruc wraca też do meczu z USA, który pokazał ile pracy czeka jeszcze kadrę Leo Beenhakkera, by osiągnąć sukces na Euro. Bramkarz Celtiku puścił w spotkaniu trzy bramki. - Takie jest życie, dostaje się trzy strzały i człowiek jest bezradny. Żałuję jedynie, iż nie jestem jeszcze tak gruby, by zasłaniać całą bramkę.