Gilewicz niepewny na mecz z Kmitą

Najlepszy zespół wiosny Kmita Zabierzów będzie dziś rywalem przeżywającej kryzys Polonii Warszawa. Niepewny jest występ Radosława Gilewicza.
Kmita przed wznowieniem w tym roku rozgrywek II ligi nie miał na koncie żadnego zwycięstwa, dzielił z Pelikanem Łowicz ostatnie miejsce w tabeli. Do dziś wiosną wygrał już pięć razy. Pokonał m.in. trzy drużyny z czołówki: Śląsk Wrocław, Arkę Gdynia, Wisłę Płock. To prawdziwi "rycerze wiosny", zresztą ten przydomek nadany kiedyś ŁKS-owi Łódź pasuje do tego klubu jak ulał. Nazwa drużyny z Zabierzowa pochodzi od rycerza Stanisława Kmity, który wedle legendy w pobliżu tej miejscowości, rzucając się ze skały, popełnił samobójstwo.

Rycerskość piłkarze Kmity pokazali w starciu z Polonią już jesienią, kiedy to bezbramkowo zremisowali. A wówczas jako outsaiderzy, którzy w II lidze znaleźli się przypadkiem (zajęli miejsce Pogoni Szczecin), byli skazani na porażkę. Dziś, choć zabrzmi to szokująco, racjonalnie byłoby to samo napisać o zespole "Czarnych Koszul".

Przy Kmicie Polonia to co najwyżej giermkowie. W tej rundzie - nie licząc dwóch rozegranych awansem meczów z zeszłego roku - warszawski zespół zdobył o połowę mniej punktów niż Kmita. Polonia nie wygrała czterech ostatnich meczów, w tym dwóch, i to u siebie ze znajdującymi się w strefie spadkowej - Wartą Poznań i Pelikanem Łowicz. Na wyjazdach nadal gra fatalnie. W całym sezonie wygrała dwa spotkania.

Klub nie ma możliwości wymiany zawodników, którzy zawiedli w ostatnich spotkaniach, bo ma za wąską kadrę, odbudowanie w tak krótkim czasie zwłaszcza fizycznie i psychicznie źle przygotowanych do sezonu piłkarzy graniczy z cudem. Do tego nie jest pewne, czy w Zabierzowie Polonia zagra Radosław Gilewicz. 37-letni napastnik strzelił w tej rundzie trzy gole, dwa tydzień temu z Pelikanem. Opuścił boisko po półgodzinie z powodu kontuzji pachwiny. W czwartek wrócił do treningów, ćwiczył też wczoraj, ale czuł skutki urazu i decyzję o tym, czy zagra, trener Jerzy Kowalik podejmie tuż przed meczem. W przypadku kontuzji Gilewicza do ataku zostanie przesunięty Daniel Mąka, a w pomocy zagra Krzysztof Bąk.

Ten mecz będzie miał duże znaczenie dla szkoleniowca Polonii. Jerzy Kowalik mieszka w Zabierzowie, wprowadził Kmitę do II ligi, a na dodatek jest radnym tej miejscowości. - Każdy z radnych ma jakiś zawód. Ja jestem akurat trenerem zawodowym, a w tej profesji gra się z zespołami ze swojego miasta - tłumaczy Kowalik dwuznaczność tej sytuacji.

KMITA ZABIERZÓW - POLONIA WARSZAWA. Sobota, godz. 15 - ul. Sportowa 2. Polonia: Radosław Majdan - Piotr Klepczarek, Mariusz Mowlik, Bartłomiej Konieczny, Krzysztof Kazimierczak - Daniel Mąka, Łukasz Piątek, Grzegorz Wędzyński, Lumir Sedlaczek - Jacek Kosmalski, Radosław Gilewicz (Krzysztof Bąk).