Sport.pl

Dementiewa: Radwańska będzie w dziesiątce

- Agnieszka Radwańska to jedna z najlepszych młodych tenisistek świata. Ma dopiero 19 lat. Gdy zdobędzie więcej doświadczenia, na pewno może awansować do pierwszej dziesiątki - mówiła Rosjanka Jelena Dementiewa po najlepszym jak na razie meczu pokazowego turnieju Suzuki Warsaw Masters, w którym pokonała 5:7, 6:3, 6:2 Radwańską. Dementiewa w półfinale zmierzy się w sobotę ze Swietłaną Kuzniecową, a Marta Domachowska zagra z Marią Kirilenko
Radwańska przegrała i odpadła z turnieju, ale z piątkowego występu może być zadowolona. Razem z dziewiątą na liście WTA Rosjanką stworzyła na korcie centralnym Warszawianki niezłe widowisko. Trwający nieco ponad dwie godziny mecz, był najlepszym jak dotąd spotkaniem w Suzuki Warsaw Masters.

Dementiewa wyszła na kort w bojowym nastroju, jak przyznała później była bardzo niezadowolona ze swojej postawy w pierwszym pojedynku turnieju, w którym przegrała z Martą Domachowską. Rosjanka szybko wyszła na prowadzenie 4:0 i miała nawet dwie piłki na 5:0, ale wtedy Radwańska się przebudziła i wygrała trzy kolejne gemy. Polka, która od ponad tygodnia jest przeziębiona, a od trzech dni bierze antybiotyki, momentami grała fantastycznie - na szczególne brawa zasłużyła za kilka popisowych dropszotów, do których Rosjanka nie była w stanie dobiec. Skróty od zawsze są popisową akcją Agnieszki. Mimo choroby, Radwańska pokazała kibicom Polsatu Sport (na trybunach widzów znów było niewielu), wszystko to, co sprawia, że jest najlepszą polską tenisistką, pukającą do światowej elity. Były więc precyzyjne zagrania po linii, świetne przewidywanie zagrań rywalki, dużo kombinowanej gry ze zmianą tempa i kierunku. - To właśnie różni Agnieszkę od Marty Domachowskiej. Na korcie dużo kombinuje, stara się grać sprytnie. Tenis Marty oparty jest na sile uderzeń - mówiła po spotkaniu Dementiewa, która wygrała w karierze dziewięć turniejów WTA.

Radwańska nie tylko brawurowo dorobiła stratę, ale zdołała wygrać pierwszego seta 7:5. Później inicjatywę przejęła jednak Rosjanka i w dwóch kolejnych setach była lepsza, choć mecz cały czas trzymał w napięciu.

Radwańska: Grałam spokojnie

- Ciągle jestem chora, nie byłam w pełni sił - mówiła Radwańska, która z Dementiewą przegrała też w Warszawie w 2006 r. na J&S Cup. - Trudno porównywać te mecze. Wtedy dopiero zaczynałam karierę. Nie grałam wielu spotkań z tenisistkami z czołówki. Teraz mecz nie był też zupełnie na serio, bo byłam osłabiona i nie walczyłyśmy o punkty do rankingu. Grałam spokojnie, dla treningu - dodała Radwańska.

- Pierwszy mecz zupełnie mi nie wyszedł, ale też Marta zagrała bardzo dobrze. To był dopiero mój pierwszy w sezonie występ na czerwonej mączce. Tym razem ja zagrałam lepiej, bo czułam się już w pełni sił, a Agnieszka słabiej, bo choruje - komentowała Dementiewa.

Pytana o to, jaka przyszłość może czekać Radwańską, Rosjanka zaznaczyła, że Polka jest jedną z najlepszych młodych tenisistek. - Ma dopiero 19 lat. Gdy zdobędzie więcej doświadczenia, na pewno może awansować do pierwszej dziesiątki na świecie - stwierdziła Jelena.

Dementiewa podkreśliła, że jej priorytetem w tym sezonie jest wyjazd na igrzyska do Pekinu. Rosjanie mogą wystawić cztery zawodniczki w singlu. Na razie pewne są Kuzniecowa i Maria Szarapowa. - Będę walczyć o jedno z pozostałych miejsc. Igrzyska to specjalna impreza, bo reprezentujesz swój kraj. To w sporcie, a w szczególności w tenisie, wyjątkowe przeżycie - mówiła Rosjanka, która w 2000 r. zdobyła srebrny medal na igrzyskach w Sydney.

Porażka w warszawskim turnieju oznacza, że Radwańska może lecieć do Berlina, gdzie od poniedziałku ma grać w turnieju z pulą 1,3 mln dol. - Bilet mam na niedzielę, ale być może go przełożę na sobotę. Mam nadzieję, że w poniedziałek będę się już się czuła lepiej - powiedziała 15. rakieta świata. W Berlinie Radwańska ma wystąpić także w deblu. Zdradziła, że jej nową partnerką (także w Rzymie) będzie Maria Kirilenko, która....

...grała z Kuzniecową w piłkę nożną

Do niecodziennego zdarzenia doszło w piątek na jednym z bocznych kortów. Swietłana Kuzniecowa, Maria Kirilenko, Igor Andriejew, rosyjski tenisista, a prywatnie sympatia Kirilenko oraz brat Jeleny Dementiewej, grali na jednym z bocznych kortów... w piłkę nożną. Kuzniecową tak pochłonęła zabawa, że nie przyszła nawet na konferencję prasową. W kuluarach żartowano, że pochodząca z St. Petersburga Swieta świętuje w ten sposób zwycięstwo miejscowego Zenita nad Bayernem Monachium w piłkarskim Pucharze UEFA. Dlaczego w piłkę nie grała Dementiewa? - Wolę grać w tenisa. W tym jestem lepsza - uśmiechnęła się Rosjanka, którą na konferencji zapytano też jak to robi, że ciągle wygląda tak pięknie. - To make up - odparła Dementiewa.

Wyniki piątkowych meczów:

Grupa Czerwona: J. Dementiewa (Rosja) - A. Radwańska (Polska) 5:7, 6:3, 6:2

Grupa Niebieska: S. Kuzniecowa (Rosja) - L. Davenport (USA) 6:4, 6:4