Derby na Ligę Mistrzów dla całego Mediolanu

Rozpędzony Milan pokonał 2:1 człapiący Inter i odzyskał czwarte miejsce, które daje awans do eliminacji Ligi Mistrzów. Roma traci już tylko trzy punkty do lidera, ale tytułu raczej nie zdobędzie
Jeśli spojrzeć na ostatnie kilkanaście miesięcy, ten wynik jest niespodzianką - w dwóch ostatnich sezonach Inter uzbierał 56 punktów (!) więcej od lokalnych rywali, w dodatku po raz pierwszy od ćwierć wieku wygrał derby trzy razy z rzędu. A jeśli jeszcze przypomnieć sobie, że za tydzień Inter prawdopodobnie znów zostanie mistrzem Włoch, zdumiewał przebieg gry. Goście bowiem przez ponad godzinę pozwalali Milanowi oblegać swoje pole karne i ostrzeliwać bramkę, nie rewanżując się jakimkolwiek sensownym kontratakiem, ba, długo nie zdołali wyściubić nosów poza własną połowę boiska.

I zapewne przegraliby wyżej, gdyby bezlitosny ostatnio snajper Filippo Inzaghi nie zaczął popołudnia od dwóch pomyłek - najpierw strzelił w bramkarza Julio Cesara, potem uderzał głową zamiast nogą i chybił. Dopiero po przerwie idealnie wykończył rajd Kaki, który minął na skrzydle Materazziego i precyzyjnie dośrodkował. Obaj bohaterowie tego natarcia, podobnie jak ostatni z ofensywnego tercetu Milanu Clarence Seedorf, grali znakomicie, ruchliwością i nieszablonowymi rozwiązaniami co rusz zawracając w głowach obrońców nerazzurrich. Kanonada dała dwie bramki. Najpierw Inzaghi zdobył dziewiątą w ostatnich pięciu meczach, chwilę później gruby błąd Vieiry i obrony przeciwnika wykorzystał Kaka. Mecz zdawał się rozstrzygnięty, bo gospodarze przewyższali Inter nie tylko pomysłowością w ataku, ale i szybkością oraz agresywnością w walce o piłkę. Obrońcy tytuły zdawali się osowiali, wyzuci z sił, skupieni na celu minimum - by przetrwać.

Po godzinie wreszcie się ocknęli i Hernan Crespo dostał okazję, by przegrać pojedynek sam na sam z bramkarzem Zeljko Kalacem. Tym samym Kalacem, który niedługo potem bez ruchu spoglądał na piłkę kopniętą z rzutu wolnego przez 35-letniego Julio Cruza, niespodziewanie chyba najlepszego, biorąc pod uwagę cały sezon, napastnika pełnego gwiazd Interu. Zrobiło się 2:1.

A w tabeli przewaga lidera nad ścigająca go Romą (wygrała w Genui 3:0 z mocną Sampdorią) stopniała do trzech punktów, co jeszcze kilka tygodni temu zdawało się nie do pomyślenia. Potrzebujący jednego zwycięstwa Inter za tydzień podejmuje jednak Sienę - pewną utrzymania w lidze, bez szans na puchary - a w seryjnym wygrywaniu ze średniakami się wyspecjalizował. I raczej obroni tytuł. Będzie mistrzem niezdolnym do fajerwerków, lecz solidnym w zbieraniu punktów w cotygodniowej ligowej młócce.

Milanowi brakowało do niedawna wszystkiego - i wzlotów, i przyziemnej solidności - dlatego do niedzieli tkwił na zawstydzającym, patrząc na nazwiska jego gwiazd, piątym miejscu. Triumf nad Interem było dopiero pierwszym w sezonie nad przeciwnikiem z grona potentatów Serie A. I potwierdził, że kryzys formy rossonerich wynikał raczej z ubóstwa na ławce rezerwowych niż zaawansowanego wieku liderów drużyny. Kiedy kluczowi gracze się wyleczyli i odzyskali wigor, gwiazdozbiór trenera Carlo Ancelottiego odzyskał blask. W ostatnich pięciu meczach strzelił 16 goli i po niemal roku bezbarwnej dreptaniny znów zaczął zachwycać. Gdyby od początku sezonu prezentował formę z kwietnia i maja, biłby się o mistrzostwo.

Nie prezentował, więc w niedzielę musiał jeszcze czekać na kolejną wpadkę Fiorentiny, by jesienią nie wylądować w Pucharze UEFA. I znów się doczekał. Florentczykom nie wystarczyło młodzieńczej werwy i entuzjazmu, by zatrzymać broniące się przed spadkiem Cagliari. Jeśli Fiorentina finisz z Milanem przegra, Mediolan pozostanie jedynym obok Londynu miastem w Europie wysyłającym co sezon dwie drużyny do Ligi Mistrzów.

LOTTO Ekstraklasa 2018/19

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Lechia Gdańsk 21 45 36-18 13 6 2
2 Legia Warszawa 21 42 35-20 12 6 3
3 Jagiellonia Białystok 21 36 37-29 10 6 5
4 Piast Gliwice 22 34 32-25 9 7 6
5 Pogoń Szczecin 22 34 32-27 10 4 8
6 Korona Kielce 21 34 27-24 9 7 5
7 Lech Poznań 22 33 33-29 10 3 9
8 Cracovia Kraków 21 30 22-22 8 6 7
9 Wisła Kraków 21 29 33-31 8 5 8
10 Zagłębie Lubin 21 27 33-33 8 3 10
11 Arka Gdynia 21 25 31-30 6 7 8
12 Śląsk Wrocław 21 21 29-30 5 6 10
13 Miedź Legnica 21 21 21-38 5 6 10
14 Górnik Zabrze 22 20 26-40 4 8 10
15 Wisła Płock 21 20 30-38 4 8 9
16 Zagłębie Sosnowiec 21 12 24-47 2 6 13

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa