Sport.pl

Włoski agent mówi o sprzedawaniu Boruca

AC Milan negocjuje z Celtikiem transfer Artura Boruca. Szkoci żądają za polskiego bramkarza 12 mln euro, Włosi chcą zbić cenę do 10 mln - twierdzi licencjonowany agent FIFA Sabatino Durante
Boruc dla Sport.pl: Jestem solistą

Milan? Pewnie żebym chciał

Boruc kandydatem do gry w Bayernie

Durante udzielił wywiadu stronie internetowej MilanNews.it. Stwierdził, że Boruc to kluczowa postać na rynku transferowym, a jego odejście wywoła efekt domina. - Polak ma przed sobą dwie możliwości: albo odejdzie do Milanu, albo do Bayernu Monachium. Oba kluby szukają bramkarza i oba prowadzą wstępne rozmowy z Celtami. Bayern w pierwszej kolejności chce Sebastiana Freya z Fiorentiny. Jednak jeśli włoski klub wywalczy prawo gry w Lidze Mistrzów, nie będzie skłonny sprzedać Francuza. Wówczas mistrz Niemiec przystąpi do starań o Boruca - twierdzi Durante. - Szkoci chcą za Boruca 12 milionów euro i z tej ceny mogą spuścić maksymalnie dwa miliony. Milan musiałby więc wyłożyć minimum 10 mln na transfer i jeszcze kilka na roczną pensję Polaka, który niedawno podpisał lukratywny kontrakt z Celtikiem - dodaje.

Według Włocha na miejsce Polaka do Celticu miałby przejść z Cruzeiro Bello Horizonte 26-letni Brazylijczyk Fabio. Jego agentem jest właśnie Durante. Zimą włoski agent próbował umieścić w Celticu innego swego klienta, bramkarza Corinthians Dyego Coelho, ale 25-letni Brazylijczyk nie zachwycił na testach. - Możliwe są trzy scenariusze: Boruc przechodzi do Milanu, Fabio z Cruzeiro do Celticu, a Frey do Bayernu. Boruc może też trafić do Bayernu, a Francuz do Milanu. A nawet: Fabio do Bayernu, Boruc do Milanu, a Frey pozostaje we Florencji - mówi Durante.

Choć włoski agent ogłosił swoje rewelacje jeszcze w ubiegłym tygodniu, żadne włoskie ani szkockie media nie podjęły tematu. Mało tego, włoskie portale uważają, że bliższy transferu do Milanu jest bramkarz PSV Eindhoven Heurelio Gomes. A w poniedziałek przedstawiciele klubu spotkali się z Hugo Lorisem, francuskim bramkarzem Nicei, któremu za rok wygasa kontrakt, będzie więc kosztował tylko 7 mln euro. - Na razie wiadomo tylko, że Milan bierze z powrotem wypożyczonego do Hiszpanii Christiana Abbiatiego. Sprawa Boruca trochę ucichła - mówi "Gazecie" Carlo Laudisa, ekspert od rynku transferowego dziennika "La Gazzetta dello Sport".

Szczęsny: Kuszczak równy Borucowi - wideo