Sport.pl

Dudek nie zagra z Levante, a Levante z Realem?

Piłkarze Levante, ostatniego zespołu ligi hiszpańskiej, ogłosili strajk. Ponieważ klub nie płaci im pensji, nie zagrają w ostatniej kolejce z Realem w Madrycie. Czy gra Jerzego Dudka w zespole mistrza Hiszpanii skończy się na jednym ligowym meczu?
Jerzy Dudek: Opuszczam Real

- Ogłaszamy strajk bezterminowy - powiedział wczoraj kapitan Levante Luis Manuel Rubiales. Jeśli gracze zdegradowanego już do II ligi zespołu nie zmienią decyzji, nie będzie niedzielnego meczu z Realem, podczas którego klub z Madrytu ma oficjalnie świętować 31. tytuł mistrza Hiszpanii. Rubialesa poparł Gerardo González Movilla, szef stowarzyszenia piłkarzy hiszpańskich (AFE). - Poinformowaliśmy o tym Real i oni wykazali dla naszego strajku pełne zrozumienie. Nie robimy tego przeciw Realowi. W Levante jest wielu fanów tego klubu, którzy nigdy nie chcieliby psuć mu święta - mówili obaj.

Zdaniem dziennikarza "Marki" Paulo Polo mecz się jednak odbędzie. - Prezes Realu Florentino Perez już zaczął działać w tej sprawie, oferując pomoc dla piłkarzy Levante - mówi. Pewnie Real da im jakieś pieniądze, by fiesta w Madrycie odbyła się bez kłopotów.

Nawet jeśli mecz się odbędzie, wątpliwe, czy zagra w nim Jerzy Dudek, który w niedzielę z Saragossą debiutował w ligowym meczu Realu. Bernd Schuster da raczej zagrać trzeciemu bramkarzowi Jordiemu Codinie. Codina jeszcze częściej niż Dudek siedział na ławce, bo Polak grał chociaż w Pucharze Hiszpanii.