Sport.pl

Ekstraklasa na lata

Felieton piłkarza Lechii Gdańsk Andrzeja Rybskiego
Stało się! Lechia Gdańsk zawitała na mecie, a organizatorzy biegu nawet nie użyli fotokomórek. Wbiegliśmy pierwsi, oszczędzając sobie nerwów jakie panują w tłocznym gronie pretendentów do ekstraklasy.

Jesteśmy bardzo usatysfakcjonowani przebiegiem zdarzeń. Za wszelką cenę chcieliśmy sobie oszczędzić stresującej końcówki sezonu i w niedzielę dopięliśmy swego.

Pokonując Znicz Pruszków ukoronowaliśmy rok pracy, w którym cała gama emocji przeszywała naszego drużynowego ducha. Począwszy od tych radosnych, gdy cieszyliśmy się z sukcesów, aż po te frustrujące, z których na całe szczęście potrafiliśmy czerpać nauki, by jako zespół się rozwijać.

Mimo już osiągniętego celu, w naszej szatni nadal unosi się zapach ambicji. Teraz czeka nas runda honorowa, a w niej chcemy udowodnić, kto bezsprzecznie zasługuje na miano lidera rozgrywek. Takim podejściem broniliśmy przodownictwa w tabeli, w konsekwencji awansując, to i tą samą metodą musimy utrzymać dla Lechii i Gdańska ekstraklasę na "lata".