Sport.pl

Robert Kubica: Uliczne wyścigi są dla mnie wyzwaniem

W najbliższy weekend kierowcy Formuły 1 będą rywalizować ze sobą na niezwykle trudnym i nieprzewidywalnym torze w Monako. Robert Kubica zdradza, że dla niego tory uliczne są o wiele ciekawszym i niebezpieczniejszym wyzwaniem.
Kubica z prestiżowym Trofeo Lorenzo Baldini

Siła BMW pojawia się w szczególności na szybkich zakrętach - jak myślisz jak będzie w przyszłym weekend?

Robert Kubica: Myślę, że jest wiele niewiadomych, jak to zwykle bywa w Monako. To kompletnie inny tor - ważne, aby samochód dawał Ci pewność do szybkiej jazdy. Na zakrętach bolid musi być łatwy do utrzymania i do prowadzenia. Jak widzieliśmy w minionym roku Ferrari miało tutaj ogromne problemy, dlatego w najmniejszym stopniu nie można być pewnym swojego występu podczas Grand Prix Monako. Tak, jak powiedziałem jest wiele zagadek związanych z tym torem i tak naprawdę jutro dopiero zobaczymy, w jakim miejscu znajdujemy się w naszych przygotowaniach.

Czy jeśli Ferrari odpuściłoby wyścig, to BMW stanie przed szansą odniesienia zwycięstwa?

Nie sądzę żeby Ferrari tutaj odpuściło. Myślę, że wyciągnęli wnioski z sytuacji sprzed roku i nie popełnią tym razem takich błędów. Moim zdaniem mechanicy przepracowali solidnie ten rok i tym razem zaprezentują się o wiele lepiej.
Co do mojej stajni, to bolid jest bardzo dobrze dostosowany do toru, rok temu byliśmy bardzo zadowoleni z występu tutaj, ale według mnie kluczowa jest tu reaktywność. W tamtym roku była ona zdecydowanie lepsza. Jeśli uda nam się poprawić pewne kwestie będziemy całkiem silni.

Myślisz, że jesteś w stanie wygrać, nawet jeśli pojawią się jakieś nieprzewidziane czynniki?

To dosyć trudne. Zrobię wszystko co w mojej mocy, ale niestety nie mogę zapewnić, że na pewno wygramy. Uważam, że McLaren będzie silny, bo w Monako zawsze dobrze się prezentują. Mam nadzieję, że będziemy rywalizować przynajmniej tak, jak w zeszłym sezonie i postaramy się zaprezentować jak najlepiej. Wygrać będzie jednak bardzo ciężko.

Jako kierowcy ignorujesz splendor i czar Monako? To specjalny dzień dla Ciebie, czy po prostu następny wyścig?

To tylko weekendowe zawody. Lubię Monako, ale nie z powodu tego wielkiego ,,czaru" i ,, przepychu" - powodem są fajne okrążenia i zakręty na ulicznym torze. Dobrze, że w tegorocznym kalendarzu znalazło się także miejsce dla Singapuru i Walencji. Teraz, jednak jesteśmy tutaj i będziemy walczyć jak tylko możemy.

Czy przechodzi Cię dreszcz emocji i nutka strachu podczas wyścigu na ulicznym torze?

Dla mnie wyścigi na ulicznych torach są większym wyzwaniem - tutaj margines błędu jest o wiele mniejszy. W Bahrajnie, Turcji czy Barcelonie zjedziesz z toru i możesz zaraz na niego wrócić - stracisz co najwyżej kilka sekund. Tutaj, jeśli popełnisz błąd, to wrócisz... ale bez opon! To jest największa różnica, dlatego bolid musi być wygodny w prowadzeniu i dawać Ci pewność. Jeśli jest inaczej, zaczynasz czuć trudności podczas jazdy, możesz popełnić prosty błąd i już nie odnajdziesz rytmu.

Jesteś w tym momencie łączony z innymi stajniami. Jak to skomentujesz, zostajesz w BMW?

Uważam, że jest za dużo plotek na ten temat i dlatego właśnie ich nie komentuje. Nie umiem przewidzieć swojej przyszłości. Jestem w takim samym momencie jak przed dwoma miesiącami - nic się nie zmieniło.

Jeśli BMW chciałoby przedłużyć z Tobą kontrakt, to byłbyś zadowolony?

Zobaczymy. W chwili obecnej nie koncentruje się na przyszłym sezonie. Próbuję jak najlepiej wykonywać swoją pracę i zobaczymy, czy jej efekty będą na tyle wystarczające, żebym został tu na przyszły sezon.

Pokonałeś swojego partnera Nicka Heidfelda we wszystkich wyścigach kwalifikacyjnych w tym roku - czy to wiele dla Ciebie znaczy?

Moja pewność siebie jest bardzo podobna do tej która miałem. Moim zdaniem forma z tego roku jest porównywalna do poprzednio rocznej. Różnica jest taka, że teraz walczę zdecydowanie mniej niż w tamtym sezonie. W tamtym roku walczyłem, walczyłem i jeszcze raz walczyłem - co tak naprawdę było moją ogromną wadą. Ten sezon jest dla mnie łatwiejszy i może stąd ta zwyżka formy, ale co się tyczy mojej pewności, to nie uległa ona wielkim przemianom.

Jednak w roku, w którym obydwu kierowcom kończą się kontrakty, taka sytuacja na pewno pomoże Ci osiągnąć lepsze miejsce w zespole?

Nie wiedziałem, że oba kontrakty kończą się w tym roku. Oczywistością jest fakt, że fajnie być szybszym od swojego partner z drużyny, ale mam trochę inne podejście do tego. Nie ścigam się przeciwko niemu - rywalizuję tak naprawdę ze wszystkimi kierowcami. Jeśli pokonasz wszystkich, to także i swojego kolegę z zespołu - to właśnie jest moje podejście.