Sport.pl

Niciński: Awansujmy bez furtek

- Jest tysiąc wersji, według których możemy wejść do I ligi, ale mnie najbardziej interesuje jedna: wywalczmy awans na boisku - mówi piłkarz Prokomu Arka Gdynia Grzegorz Niciński, kapitan zespołu
W środę Arka ma rozegrać w Gdyni pierwszy mecz barażowy z Jagiellonią Białystok o grę w I lidze. Baraże mogą jednak zostać odwołane, bo we wtorek licencji mogą nie dostać ŁKS Łódź lub Polonia Bytom. Wtedy zarówno Arka, jak i Jagiellonia, bez konieczności rozgrywania barażów, zagrają w ekstraklasie.

Grzegorz Kubicki: Liczycie, że awansujecie już we wtorek?

Grzegorz Niciński: II liga już się skończyła, ale emocje związane z awansem, nie. Jest tysiąc wersji, według których możemy wejść do I ligi, ale mnie najbardziej interesuje jedna: wywalczmy awans na boisku. Nie czekajmy na decyzje PZPN w sprawie licencji czy degradacji. Nie liczmy na dodatkowe furtki.

Zajęliście miejsce barażowe dzięki wygranej z Motorem Lublin oraz fuzji Śląska z Groclinem. Kiedy dowiedzieliście się, że czekają was (chyba) mecze z Jagiellonią?

- Kiedy skończył się mecz w Lublinie, w ruch poszły telefony. Sprawdzaliśmy wyniki, informację o fuzji Śląska z Groclinem. Nasz kierownik Paweł Bednarczyk analizował wszystko na bieżąco. Kiedy wyjeżdżaliśmy ze stadionu, wiedzieliśmy już, że mamy miejsce barażowe.

Pan - z powodu kartek - nie zagra w pierwszym meczu z Jagiellonią.

- Dwa lata temu, kiedy też graliśmy z Jagiellonią baraż o ekstraklasę, również nie mogłem zagrać z powodu kartek. Wtedy w pierwszym meczu zabrakło mnie, Bartka Ławy i Krzyśka Sobieraja. Teraz - oprócz mnie - za kartki nie zagrają Marcin Chmiest i Darek Ulanowski. Dwa lata temu, mimo osłabień, byliśmy w barażu dużo lepsi. Teraz musi być tak samo.