Heidfeld o przewadze Kubicy: Zupełnie mi to nie odpowiada

PRZEGLĄD PRASY: Niemiec Nick Heidfeld potwierdza, że bezskutecznie stara się dogonić przeważającego w tym sezonie Kubicę. - Trzeba przyznać, że Robert wykonuje doskonałą robotę. Ja staram się analizować nasze rezultaty, aby zrozumieć, czym się różnimy. Ale żaden z wypróbowanych wariantów nie wystarczył, by nadrobić stratę - mówi wolniejszy z kierowców BMW Sauber w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego".
Jeszcze w zeszłym roku sytuacja była odwrotna. To Polak gonił Heidfelda w swoim pierwszym pełnym sezonie w Formule 1. - Faktycznie różnica w porównaniu z poprzednim rokiem jest bardzo wyraźna. Oczywiście zupełnie mi ta sytuacja nie odpowiada - stwierdza Niemiec. - Nie chcę, by brzmiało to jak wymówka, ale sądzę, że moim głównym problemem jest obsługa opon. Nie potrafię tak skutecznie i szybko doprowadzić ich do optymalnej temperatury, przez co nie są wystarczająco przyczepne - dodaje.

To, z czym nie może poradzić sobie Heidfeld nie stanowi dla Kubicy większego kłopotu. - Najwyraźniej Robertowi rozgrzanie opon nie sprawia takich problemów.

Choć Niemiec usiłuje jeździć w podobnym stylu jak polski kierowca jego wyniki nie ulegają poprawie. - Staram się, ale to nie daje takich rezultatów, jakich oczekuję. Teraz z inżynierami próbujemy poprawić moją sytuację poprzez odpowiednie zestrojenie bolidu. Spróbowaliśmy kilku różnych wariantów, ale żaden z nich nie wystarczył, by nadrobić stratę - żali się Heidfeld.

Mimo ogromnych różnic w osiąganych rezultatach Niemiec twierdzi, że jego relacje z obecnie najlepszym kierowcą BMW nie uległy zmianie. - Wydaje mi się, że media próbują sztucznie kreować jakiś konflikt między nami, ale nie ma w tym odrobiny prawdy. Stosunki między nami ani trochę nie zmieniły się i są dobre - uciął spekulacje kierowca.

Czy BMW powinno zatrudnić nowego kierowcę w miejsce Heidfelda w 2009 r.?