Adam Banaś na celowniku Lechii

25-letni Banaś to obrońca Piasta Gliwice. - Jest propozycja z Lechii - przyznaje menedżer zawodnika Mariusz Piekarski
Banaś był kluczowym zawodnikiem Piasta, który, podobnie jak Lechia, grał w minionym sezonie w II lidze. W ostatniej kolejce Piast wygrywał na wyjeździe z Polonią Warszawa, a na tym meczu był dyrektor sportowy Lechii Gdańsk Radosław Michalski, do którego najważniejszych zadań należy praca nad transferami. Banaś ma jeszcze przez rok ważny kontrakt z Piastem, a to oznacza, że jeśli go nie przedłuży, to latem 2009 r. będzie mógł odejść za darmo. Piast może więc rozpatrzyć dobre oferty z innych klubów, choć przede wszystkim będzie namawiał swojego czołowego zawodnika do przedłużenia kontraktu. - Słyszałem o propozycji Lechii. Na razie trochę niezręcznie mi się na ten temat wypowiadać, bo przecież dopiero co wywalczyłem z Piastem awans do ekstraklasy [rozmawialiśmy z piłkarzem jeszcze przed decyzją PZPN, która cofnęła awans Piasta i nakazała grę w barażach z Jagiellonią Białystok - red.] - mówi Banaś. Ewentualny awans Piasta (nie wiadomo też, czy zespół Piasta w razie awansu uzyska licencję), na pewno utrudni Lechii pozyskanie Banasia. - Wstępnie rozmawiałem o transferze Banasia z Radkiem Michalskim, który jest moim kolegą. Temat jest jednak zbyt świeży, by cokolwiek przesądzać - mówi menedżer Banasia, były piłkarz Legii Warszawa i reprezentacji Polski Mariusz Piekarski. - Mam kilka pomysłów na przyszłość tego zawodnika. Na pewno będziemy rozmawiać także z Piastem, z którym zawodnik ma jeszcze ważny przez rok kontrakt. Wszystko wyjaśni się w przyszłym tygodniu - tłumaczy Piekarski.

Banaś nie będzie tanim piłkarzem, Lechia, która planuje budżet w wysokości 15 mln zł, ma mieć jednak pieniądze na transfery. Zimą kilkaset tysięcy złotych za niego proponowała Legia, ale transfer zablokował trener Piasta Piotr Mandrysz. - Pieniądze nie grają, a my chcemy walczyć o wysokie cele. Dlatego ani ja, ani kierownictwo klubu nie wyrazimy zgody na odejście naszego czołowego obrońcy - mówił pół roku temu Mandrysz. Banaś jest wychowankiem Ruchu Radzionków (jeden mecz w ekstraklasie), przez ostatnie trzy sezony był zawodnikiem gliwickiego klubu i tworzył parę stoperów z doświadczonym Mirosławem Widuchem. Mieszanka rutyny z młodością działała bardzo dobrze, Piast stracił najmniej bramek ze wszystkich drużyn II ligi - tylko 23 w 34 meczach. Banaś jest twardo grającym obrońcą, nie boi się ostrych starć, w Lechii mógłby stworzyć parę świetnych środkowych obrońców z Hubertem Wołąkiewiczem. Mający za sobą kapitalny sezon Wołąkiewicz jest jedynym pewniakiem do gry na tej pozycji w Gdańsku. Jackowi Manuszewskiemu kończy się kontrakt, skomplikowała się kwestia dalszej gry przy Traugutta Tomasza Midzierskiego (patrz niżej) i nie wiadomo, czy po długim rozbracie z ligową piłką do gry na pierwszoligowym poziomie gotowy będzie Krzysztof Brede. Lechia zainteresowana jest także 20-letnim obrońcą Legii Arturem Jędrzejczykiem. Miniony sezon Jędrzejczyk spędził na wypożyczeniu w GKS Jastrzębie i tam wpadł w oko sztabowi Lechii. Na razie trener Legii Jan Urban zadecydował jednak, że Jędrzejczyk pojedzie na pierwsze zgrupowanie i dopiero po nim zadecyduje, czy młody obrońca zostanie w zespole wicemistrzów Polski.

Transferowa karuzela się rozkręca. W kontekście gry w Lechii wymieniane są różne nazwiska, m.in. bramkarza Widzewa Łódź Bartosza Fabiniaka. Bramkarz, którego na zgrupowanie kadry powoływał już Leo Beenhakker, chce odejść z Widzewa, bo nie chce grać w III lidze. Działacze jeszcze przed degradacją zapowiedzieli swoim piłkarzom, że ciężko im będzie odejść i "dotrzymują" słowa. Fabiniaka wycenili na milion euro, co jest sumą nie do przyjęcia nie tylko dla Lechii, ale także dla starającego się o niego Górnika Zabrze. Lechia ma zresztą dobrego bramkarza Pawła Kapsę, a w pierwszej kolejności musi wyjaśnić kwestię nowego kontraktu Mateusza Bąka. W środę wieczorem sprawy kadrowe z zarządem mają omawiać trener Dariusz Kubicki i Michalski. W piątek na rozmowy zaproszeni zostaną natomiast wszyscy piłkarze Lechii i wtedy okaże się, którzy piłkarze zostaną w Gdańsku i zagrają w ekstraklasie.