PZPN do Piasta: Nie awansowaliście!

Radość gliwickich piłkarzy z wejścia do ekstraklasy była przedwczesna? Możliwe, że tak. Polski Związek Piłki Nożnej nakazał gliwickiemu klubowi grę w barażu o awans z Jagiellonią Białystok.
- Jestem zszokowany brakiem odpowiedzialności ludzi z PZPN-u - kręci głową Jacek Krzyżanowski, prezes Piasta. Do gliwickiego klubu we wtorek po południu dotarło pismo z Wydziału Gier PZPN-u, według którego do ekstraklasy awansowały Lechia Gdańsk i Śląsk Wrocław, a Piast ma zagrać w barażu z Jagiellonią. Postanowienie wydziału, który ostatecznie weryfikował tabelę II ligi, jest zgodne z regulaminem, ale niezgodne z sobotnią decyzją Komisji ds. Nagłych piłkarskiego związku, która zadecydowała, że w związku z planowaną fuzją Śląska z Groclinem Grodzisk Wlkp. gliwiczanie awansują bezpośrednio.

Wobec postanowień, feta w Gliwicach z powodu pierwszego w historii awansu Piasta do ekstraklasy odbyła się nadaremnie!

- To jest żałosne. Przecież gdyby sam PZPN nie powiadomił nas o tym, że awansowaliśmy, to szykowalibyśmy się do barażu. Ktoś powinien ponieść solidne konsekwencje tego zdarzenia - twierdzi Andrzej Potocki, były prezes klubu i sympatyk Piasta.

Gliwiccy piłkarze są w szoku. - My w barażu? O cię choroba! Trenowaliśmy dziś przedpołudniem i wszystkim dopisywały humory. A tu takie coś?! - dziwi się Piotr Petasz, który strzelił zwycięskiego gola w ostatnim meczu sezonu z Polonią Warszawa. - Ale numer! Nie wiem, czy śmiać się, czy płakać. Przyznam, że nawet już nie jestem zdziwiony. Podejrzewam, że doczekamy się jeszcze kilku śmiesznych decyzji - dodaje Mirosław Widuch.

Prezes Krzyżanowski podkreśla absurdalność działania związku. - Żeby było śmieszniej, to dostaliśmy już faks z PZPN-u z przypomnieniem o konieczności złożenia dokumentów licencyjnych na grę w ekstraklasie - przypomina prezes, który prowadził wczoraj rozmowy z prezydent Zabrza Małgorzatą Mańką-Szulik na temat wynajęcia stadionu Górnika na mecze ekstraklasy.

Wydział Gier wyznaczył termin baraży Piasta z Jagiellonią na 7 i 11 czerwca. - Żeby grać w barażach, to trzeba mieć do tego drużynę. Tymczasem my już skończyliśmy treningi, chłopcy udają się na urlopy - mówi trener Piotr Mandrysz.

Mimo to działacze zapowiadają, że Piast przystąpi do barażu, jeżeli potwierdzi się taka konieczność. - Nie będziemy mieli innego wyjścia - rozkłada ręce Krzyżanowski.

Zdaniem trenera gliwiczanie w barażu byliby bez szans w starciu z "Jagą". - Jak się osiągnie wielki cel, to przychodzi naturalne rozprężenie. Z nami nie jest inaczej. Przecież piłkarze już świętowali ten awans z rodzinami i kibicami. Pewnie każdy z nich już wydał w myślach pieniądze z premii za awans - zauważa trener. Jego zdaniem PZPN tylko w jeden sposób może uratować twarz: - W pilnym trybie Związkowy Trybunał Piłkarski powinien potwierdzić degradację Zagłębia Lubin z ekstraklasy, co już na pewno dałoby nam bezpośredni awans - podkreśla Mandrysz.

Zyskają Folca, stracą Banasia?

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, do kadry Piasta Gliwice ma dołączyć napastnik Zagłębia Sosnowiec Marcin Folc. Gliwicki klub był zainteresowany jego zatrudnieniem już przed pół roku, ale transfer może zostać sfinalizowany dopiero teraz, gdy piłkarzowi kończy się kontrakt z sosnowieckim klubem. Nie wiadomo natomiast, czy w Gliwicach pozostanie obrońca Adam Banaś. Zawodnikiem jest bardzo mocno zainteresowana Lechia Gdańsk. Beniaminek ekstraklasy byłby nawet skłonny zapłacić za Banasia, którego umowa z Piastem wygasa za rok.

ksb