Matusiak: Czy to koniec kariery?

Zdobył juniorskie wicemistrzostwo Europy i wylądował na ławce rezerwowych w drugiej lidze. Był gwiazdą ekstraklasy, ale nie poradził sobie w Holandii i Włoszech. Został bohaterem początku eliminacji Euro 2008, ale na turniej nie pojedzie. To koniec kariery Radosława Matusiaka?
Leo ogłosił kadrę, Matusiak nie jedzie

Leo: Matusiak i Bronowicki nie zdążyli

Niemcy zaskoczeni powołaniami Beenhakkera

- Wciąż uważam, że to świetny piłkarz. To tylko kwestia czasu, kiedy osiągnie poziom adekwatny do jego talentu. Ale na Euro 2008 nie zdąży. Zrobił postępy na zgrupowaniu, ale niewystarczające, mamy zbyt mało czasu - powiedział wczoraj Leo Beenhakker, kiedy ogłaszał, że nie zabiera Matusiaka na mistrzostwa Europy. Jednego ze swych największych ulubieńców. Nie ma chyba drugiego piłkarza, któremu Holender dałby więcej szans. I nie ma drugiego, który więcej tych szans by zmarnował. Wreszcie, nie ma drugiego, który dzięki Holendrowi bardziej wybiłby się, i który przeżyłby boleśniejszy upadek.

Wrzesień 2006

Mecz z Serbią to nie wszystko, co mogę pokazać w reprezentacji, stać mnie na więcej, i to przez 90 minut.

W debiucie w reprezentacji napastnik GKS Bełchatów strzelił gola, był jednym z najlepszych na boisku. Dwa miesiące później został bohaterem meczu z Belgią. Zdobył zwycięską bramkę, poprowadził okaleczoną przez kontuzję reprezentację do ważnego zwycięstwa. Tylko w tym spotkaniu potwierdził słowa wypowiedziane po remisie z Serbami. - On może grać jeszcze lepiej, ma wielki talent - mówił zachwycony Beenhakker.

Matusiak był wówczas największą gwiazdą ligi, w piętnastu meczach zdobył dziewięć bramek. W rok z piłkarza, którego znali niemal tylko kibice w Bełchatowie, który nie poradził sobie w Szczakowiance Jaworzno i Wiśle Płock, który pierwszego gola w ekstraklasie strzelił w 32. występie, Matusiak stał się zawodnikiem, o którym pisała prasa we Włoszech, Hiszpanii i Anglii. Wybrał Palermo. Włosi zapłacili za niego 1,7 mln euro. Plan minimum zakładał pierwszego od dziewięciu lat gola w lidze włoskiej. Wydawało się, że Matusiak jest skazany na sukces.

Marzec 2007

- Na pewno nie jestem gorszy od piłkarzy, którzy grają w Palermo, a ludzie oglądający nasze treningi podkreślają, że jestem jednym z wyróżniających się graczy. Mój czas nadchodzi.

Nie nadszedł. W Serie A zagrał ledwie trzy mecze, strzelił wyczekiwanego gola. I na tym koniec. W pierwszym półroczu 2007 r. wystąpił tylko w jednym meczu eliminacyjnym. Beenhakker ciągle w niego wierzył. Powoływał na zgrupowania i namawiał do zmiany klubu. Pojawiły się oferty z Anglii, ale za radą Holendra Matusiak wybrał Heerenveen. Słynące z wychowywania wybitnych napastników (m.in. Ruud van Nistelrooy, John Dahl Tomasson), w którym daje się im czas na aklimatyzację i maksymalnie ogranicza presję.

Cóż z tego, skoro Matusiak nie zdołał nawet przebić się do pierwszego składu. W dziesięciu meczach strzelił ledwie jednego gola. Wartemu wówczas 3 mln euro napastnikowi udało się tylko zostać jedną z największych pomyłek transferowych w lidze holenderskiej.

Listopad 2007

Nie muszę grać w piłkę. To nie jest jedyna rzecz, jaką mogę w życiu robić. Lubię robić coś, co sprawia mi przyjemność. Futbol to moja największa pasja. Ale czemu ma mnie męczyć? Zobaczymy, co będzie w czerwcu. Na razie dalej nie wychylam nosa. Jeśli dalej będę rezerwowym, zastanowię się, co robić.

Stracił miejsce w reprezentacji, choć Leo ciągle w niego wierzył. Zabrał na mecze z Portugalią i Finlandią oraz Belgią i Serbią. W pierwszej jedenastce zagrał tylko w tym ostatnim, strzelił gola. Matusiak wiedział, że to nie wystarczy, wyprosił w Heerenveen wypożyczenie do Wisły. Początek miał świetny, ale tylko dzięki reprezentacji. - Momentami widziałem starego, dobrego Radka Matusiaka - mówił Beenhakker po meczu z Estonią, gdzie jego ulubieniec strzelił gola.

W klubie siedział na ławce, lepsi byli pomijani przez Beenhakkera Rafał Boguski, Andrzej Niedzielan i Paweł Brożek. Wiosną strzelił tylko jednego gola. A na koniec pokłócił się z trenerem Maciejem Skorżą.

Wisła ani myśli wykupywać go z Heerenveen. Jesienią wróci do Holandii. Jeśli odzyska formę, Beenhakker pewnie da mu kolejną szansę. Tylko czy Matusiak będzie chciał z niej skorzystać?

Liczby Matusiaka

836 minut zagrał w reprezentacji w...
15 meczach. Strzelił w nich...
7 goli. Czyli co...
119 minut zdobywał bramkę. Średnio...
0,46 gola na mecz

Beenhakker wydaje wyrok...


Chcesz wiedzieć więcej o Euro 2008?! Tylko u nas takie statystyki! Zobacz!