Sport.pl

Lehmann bramkarz ryzykowny. Niemcy mają problem

"Lehmann wird Risikofaktor" (Lehmann czynnikiem ryzyka) - pisze w tytule "Die Welt". Niemcy nie mają wątpliwości, że ich bramkarz nr 1 jest daleki od formy pozwalającej marzyć o odzyskaniu tytułu mistrza Europy. A przecież taki jest cel drużyny Joachima Löwa.
Lehmann ma problem z piłką na Euro

Michał Żewłakow: Pokonać Niemców

We wtorkowym meczu z Białorusią gospodarze prowadzili już 2:0, by w końcówce stracić zwycięstwo. Obie bramki dla rywali padły nie po błędach, ale przy bardzo niepewnej grze rezerwowego bramkarza Arsenalu. O wiele bardziej dostało mu się jednak za złą organizację defensywy i komunikację z kolegami. Jakby nie grał z nimi wspólnie od 2004 roku, ale po raz pierwszy.

Lehmann bronił się, że przy obu bramkach był tam gdzie piłka, ale zabrakło mu szczęścia. - Lepiej teraz niż podczas turnieju - stwierdził. Narzekał też na piłkę adidasa wyprodukowaną specjalnie na turniej. - Jest kompletnie nieprzewidywalna. Szalenie trudno jest się do niej przyzwyczaić. Rotuje o wiele bardziej niż piłka z ostatnich mistrzostw świata - powiedział.

Brukowy "Bild" ocenił, że to Lehmann był podczas meczu bardziej rozwibrowany niż piłka. W grze 38-letniego bramkarza widać było brak pewności i spięcie. Jakby sam zdawał sobie sprawę, że nie jest w optymalnej formie. Nie po raz pierwszy w tym roku. W towarzyskim meczu z Austrią w Wiedniu mijał się z piłką, wychodząc przed pole karne i nie wyłapywał dośrodkowań. Tylko nieskuteczności napastników gospodarzy zawdzięczał czyste konto.

Wszystko to wina braku ogrania. Lehmann wystąpił tylko w siedmiu z 38 meczów Arsenalu w Premier League, a i to głównie na początku sezonu. Potem bronił Hiszpan Manuel Almunia, a w końcówce sezonu, kiedy już było wiadomo, że Niemiec odejdzie z klubu, Arsene Wenger sprawdzał Łukasza Fabiańskiego.

Trener Löw nie przyjmuje jednak do wiadomości, że ma problem z bramkarzem. W czwartek po raz kolejny mocno wsparł Lehmanna, mówiąc, że nie ma tematu. - Jens mógł to czy tamto zrobić lepiej, ale to wciąż jeden z najlepszych bramkarzy świata. Ufam w jego doświadczenie i umiejętności. To on będzie bronił i koniec - stwierdził. Za kolegą stanął też kapitan reprezentacji Michael Ballack. - Jens puścił pierwszą bramkę w kadrze po 681 minutach. Kiedyś w końcu musiał. Ale to nie znaczy, że straciliśmy w niego wiarę - stwierdził pomocnik Chelsea.

W czwartek na zgrupowaniu na Majorce Lehmann najpierw trenował indywidualnie z mistrzem Europy z 1996 roku Andreasem Koepke. Potem obaj zamknęli się w hotelu i analizowali występ bramkarza na wideo...

Brutal ostrzega Niemców: Polacy grają ostro!