Sport.pl

Cornet: Agnieszka Radwańska gra piękny tenis

- Agnieszka gra piękny tenis, jest niesamowita jeśli chodzi o przewidywanie wydarzeń na korcie. Świetnie czytała moją grę i dobrze się ruszała. Mówiłam przed meczem, że bawi się z przeciwniczkami w kotka i myszkę, i niestety, bawiła się tak także ze mną - powiedziała Francuzka Alize Cornet po porażce 4:6, 4:6 z Agnieszką Radwańską w III rundzie Rolanda Garrosa.
Alize Cornet o meczu z Radwańską:

- To na pewno było spotkanie, które mogło podobać się kibicom. O tym, że wygrała Agnieszka zdecydowały szczegóły, pojedyncze piłki. Osobiście jestem dumna z tego jak zagrałam przeciwko 15. tenisistce świata. Nie wstydzę się porażki, bo Agnieszka gra piękny tenis, jest niesamowita jeśli chodzi o przewidywanie wydarzeń na kocie. Świetnie czytała moją grę i dobrze się ruszała. Mówiłam przed meczem, że bawi się z przeciwniczkami w kotka i myszkę, i niestety, bawiła się tak także ze mną. Zmieniała rytm, zagrywała dropszoty itd.

- Oczywiście, jestem trochę rozczarowana pierwszym setem, gdy straciłam prowadzenie 4:1, ale rywalka zaczęła grać lepiej, a ja popełniałam nieco więcej błędów. Miałam dużo okazji, których nie wykorzystałam. To jest coś, nad czym ciągle muszę pracować. Agnieszka umie skoncentrować się w kluczowych momentach i zagrać na 100 procent. Gdyby w styczniu ktoś powiedział mi, że będę w pierwszej dwudziestce na świecie, wzięłabym to w ciemno. Uważam, że jak na 18 lat, moja kariera rozwija się bardzo dobrze - mówiła na konferencji prasowej w Paryżu po meczu z Radwańską Alize Cornet.

Jeden z francuskich dziennikarzy zauważył też, że w najlepszej szesnastce nie ma ani jednej reprezentantki gospodarzy, co po raz ostatni zdarzyło się w 1996 r. (w piątek odpadła też Emilie Loit, a wcześniej m.in. Amelie Mauresmo i Marion Bartoli).

- Nie wiem jak to skomentować. Jestem przedstawicielką nowej generacji. Musicie dać nam więcej czasu - odpadła Cornet.

Radwańska wygrała z Alize Cornet - korespondencja Sport.pl z Paryża