Sport.pl

Robert Prygiel: Czapki z głów przed polskimi siatkarzami!

Pewną wygraną nad zespołem Portugalii reprezentacja Polski potwierdziła, że zasługuje na awans do Pekinu. O komentarz do tego zwycięskiego pojedynku serwis Reprezentacja.net poprosił wielokrotnie występującego w barwach narodowych Roberta Prygla.
Siatkarze bezlitośni dla Portugalczyków

Reprezentacja.net: Dzisiejszy mecz w żadnym wypadku nie przypomniał tego rozegranego z Portugalią o awans do igrzysk przed czterema laty. Tym razem Polacy kontrolowali przebieg spotkania od samego początku.

Robert Prygiel: - Cztery lata temu w naszym awansie do IO było naprawdę sporo szczęścia. Dziś natomiast polscy siatkarze przez cały czas kontrolowali grę i byli drużyną wyraźnie lepszą. Portugalczycy nie mieli żadnych argumentów, żeby poważnie nam zagrozić. Wyjątkiem była może końcówka trzeciej partii, kiedy trochę postraszyli nas zagrywką i wprowadzili w nasze szeregi pewną nerwowość. Patrząc na dzisiejszą dyspozycję reprezentacji Polski, ani przez chwilę nie brałem pod uwagę innej możliwości niż zdecydowane zwycięstwo.

Portugalczycy mając w pamięci ostatnią porażkę z Polakami w walce o udział w igrzyskach, dziś wybiegli na boisko wyraźnie przestraszeni.

- Podczas przerw branych przez trenera Portugalii widać było na twarzach gospodarzy respekt wobec Polski. Polscy siatkarze bardzo utrudniali grę Portugalczykom. To, że Hugo Gaspar, czyli lider tej drużyny, specjalnie wiele dziś nie pograł, było zasługą przede wszystkim naszej dobrej dyspozycji. Podobało mi się to, że pięciu naszych graczy ryzykowało na zagrywce. Popełniali przy tym czasem błędy, ale odważna gra w polu zagrywki ma duże znaczenie, nie tylko w perspektywie tego turnieju, ale także myśląc o naszej walce w Pekinie. Taktyczna zagrywka nie jest dla nas, Polacy muszą się skupić na tym, żeby serwami straszyć przeciwników.

Czytaj też naReprezentacja.net